Renault zjechało z drogi i uderzyło w zaparkowanego na podjeździe Citroena. 20-latka tłumaczyła, że przyczyną zdarzenia był... pies na przednim siedzeniu.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 21 lipca ok. godz. 19:30 w miejscowości Ignaców w gminie Zelów. Jak ustalili policjanci, 20-latka, która jechała Renault, w pewnym momencie zjechała z jezdni na pobocze i uderzyła w zaparkowanego na podjeździe posesji Citroena. Siła uderzenia była tak duża, że Citroen najechał na stojące za nim dwie osoby. 37-latka trafiła do szpitala, 34-latkowi nic się nie stało. Kuriozalne było tłumaczenie 20-latki, która doprowadziła do tego zdarzenia.
- Na przednim siedzeniu znajdował się pies, który, jak twierdzi kierująca, skoczył jej na twarz. Wtedy to miała ona stracić panowanie nad pojazdem - mówi asp. Marta Bajor, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Bełchatowie.
Reklama
Czynności wyjaśniające w tej sprawie prowadzą policjanci z Komisariatu Policji w Zelowie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze