Reklama

Atakują ludzi na drodze

Niektórzy mieszkańcy Wierzbia boją się wypuszczać dzieci z domu. Wszystko przez psy, które uciekają z jednaj z posesji. Zwierzęta są agresywne i już niejeden milusiński nabawił się przez nich traumy. Do nieszczęścia nie doszło, bo za każdym razem nadchodzi pomoc ze strony dorosłych. Tutejsi obawiają się jednak, że w końcu czworonogi kogoś poważnie poranią, Sprawą zajmują się już organy ścigania, ale psy jak biegały, tak biegają.

- Wiem, że jedni sąsiedzi byli na policji, policja kazał zbierać dowody na to, bo na razie nie wiadomo czyje – mówi jeden z mieszkańców Wierzbia, prosząc o zachowanie anonimowości. 
Tymczasem tutejsi wiedzą, do kogo czworonogi należę. Teoretycznie psy przebywają na posesji trzech braci, mieszkańcy twierdzą, że w domu bywa najczęściej jeden z nich, ale jest trudno uchwytny i konfliktowy. Nawet sołtysowi nie udaje się go zazwyczaj zastać. Tutejsi widzą go tylko nieraz jak jedzie rowerem, ale jak mówią, ciężko od niego dobre słowo usłyszeć.  Ludzi boją się opowiadać o agresywnych zwierzętach  pod swoimi nazwiskami, bo ich właściciel może się mścić a już niejednej osobie zalazł za skórę.
  Psów ma być kilka, dwa, trzy lub cztery, sporej wielkości mieszańce. Miały m.in. zaatakować dziecko na drodze, ale babci udało się je odgonić.
- Wnuczka dostała traumy, nie chciała się ruszyć z miejsca, dopiero jak mama wróciła, autem ją zabrała i pojechały do domu – opowiada mieszkaniec Wierzbia. Tę samą  historię słyszymy jeszcze od kilku innych osób. - Nawet na podwórko wchodzą – dodaje mężczyzna.
Incydentów z czworonogami jest więcej. 
- Mieszkańcy informowali mnie o tym, że psy biegają wolno, było to zgłaszane na posterunek policji, jest zgłoszone do straży miejskiej, jako sołtys również wystosowałem pismo, że  mieszkańcy zgłaszają problem i proszę, aby odpowiednie służby się tym zajęły  - podaje Grzegorz Jabłoński, sołtys Wierzbia i jednocześnie miejski radny.
- Nie miałem kontaktu z tymi zwierzętami, ale od ludzi wiem, że są agresywne. Dzielnicowy był w tej sprawie u mnie. Prosił, aby mieszkańcy wszystkie zgłoszenia kierowali na policję, oni będą prowadzić dokumentację. Rozwieszałem również taki ogólny apel, przypominając, że każdy gospodarz powinien zadbać, aby zwierzęta nie wychodziły poza posesję – opowiada sołtys.
Problemy z czworonogami zaczęły się kilka miesięcy temu. 
- Te psy są dość wyrośnięte, wcześniej nie uciekały, nie wiem czy są po prostu głodne, bo właściciel raz jest raz nie, czy zniszczyły ogrodzenie i teraz  mogą swobodnie wychodzić – zastanawia się jedna z mieszkanek Wierzbia. 
- Moje dzieci te psy też pogoniły i dzieci sąsiadki również.  Wcześniej dzieci sobie spacerowały, czy na rolkach jeździły,  był kawałek asfaltu. Teraz nie pozwalamy, bo te zwierzęta mogą pogonić. 
- Z tego co wiem, to nawet na Sołtysy te psy dochodziły, wdzierają się przez siatkę i szukają jedzenia – dodaje inny mieszkaniec, zaznaczając, że właścicielem zwierząt dogadać się nie można.
- Z nim nie da się rozmawiać, jedzie i wulgarne gesty pokazuje. Tych psów ma chyba cztery, to trzeba utrzymać zadbać. Ile na samo jedzenie potrzeba, a on pracuje albo i nie pracuje. Nie wiadomo czy oni to biorą z jakiegoś schroniska czy co. Kiedyś mieli dwa psy, dawno temu i mówili, że zginęły, ale one chyba poszły w pola. Widzę, że jakieś karmy im przywożą czasami.  Liczę, że w końcu policja zrobi porządek.
Asp. sztab. Stanisław Filak, rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Oleśnie podaje, że funkcjonariusze  Komisariatu Policji w Praszce pomiędzy 27 maja a 22 sierpnia otrzymali łącznie siedem zgłoszeń, dotyczących agresywnych, luźno biegających psów we Wierzbiu. 
- Według zgłaszających interwencję psy widziane były na ulicy, były agresywne wobec ludzi, a także wbiegały na inne  posesje, wzbudzając lęk u ich mieszkańców – relacjonuje rzecznik oleskich mundurowych.
- Do tej pory policjanci skierowali już cztery wnioski do Sądu Rejonowego w Oleśnie o ukaranie właściciela psów w związku z wykroczeniem z art 77 Kw.  W sprawie trzech ostatnich zgłoszeń czynności wyjaśniające prowadzone są nadal przez funkcjonariuszy z praszkowskiego komisariatu – dodaje.
 

Magdalena Lizurej
[email protected]
 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości