Szybka reakcja przypadkowego świadka zapobiegła dalszej jeździe pijanego kierowcy w Kępnie. Mężczyzna miał w organizmie blisko 3 promile alkoholu. Dzięki obywatelskiej postawie został zatrzymany do czasu przyjazdu policji. Wkrótce odpowie za swoje zachowanie przed sądem.
Niebezpieczny incydent miał miejsce w niedzielę, 26 lipca, na terenie Kępna. Kierowca samochodu marki Audi, znajdujący się pod wyraźnym wpływem alkoholu, stracił panowanie nad pojazdem. W trakcie jazdy wjechał na wysepkę drogową i uszkodził znak, po czym odjechał w kierunku pobliskiej stacji paliw.
Całą sytuację zauważył świadek, który postanowił zareagować. Gdy kierowca zatrzymał samochód, odebrał mu kluczyki, uniemożliwiając dalszą jazdę, a następnie powiadomił służby.
- Bezpośrednio po otrzymaniu informacji, dyżurny stanowiska kierowania Komendy Powiatowej Policji w Kępnie we wskazane w zgłoszeniu miejsce wysłał patrol. W toku prowadzonych czynności na miejscu policjanci potwierdzili, że kierującym był 40-latek, mieszkaniec gminy Baranów, który został poddany badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Niestety urządzenie pomiarowe wykazało stężenie blisko 3 promili - informuje mł. asp. Anita Wylęga, oficer prasowa kępińskiej policji.
Dzięki zdecydowanej postawie świadka udało się zapobiec potencjalnej tragedii na drodze. Sprawa trafi do sądu, gdzie na podstawie zebranych dowodów zapadnie decyzja dotycząca dalszego losu mężczyzny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze