Reklama

Biesiada przy pączku i faworku w gminie Czarnożyły: Powiedział Bartek, że dziś Tłusty Czwartek

„O pyszny pączku mojej mamy! Ten smak od lat jest mi dobrze znany (…) Pysznie smakujesz, nigdy grzechów nie żałujesz. Pudrujesz się cukrem, czasami słodkim lukrem (…) Do rączki wskakuj i dobrze nam smakuj!” – powitała biesiadników „Odą do pączka” własnego autorstwa radna powiatu wieluńskiego Joanna Kałdońska.

W Tłusty Czwartek, 27 lutego, w Gminnym Ośrodku Kultury w Czarnożyłach przy suto zastawionych stołach zasiedli mieszkańcy gminy, przedstawiciele Rady Powiatu Wieluńskiego, Urzędu Gminy Czarnożyły, reprezentanci lokalnej oświaty i kół gospodyń wiejskich oraz sołtysi i miejscowi księża. Licznie zgromadzonych gości powitała Joanna Kałdońska, wiceprzewodnicząca Rady Powiatu Wieluńskiego i dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Czarnożyłach. Imprezę współorganizowało Stowarzyszenie Aktywni Razem, na czele z prezes Reginą Wojtuniak.

O oprawę muzyczną i wokalną biesiady zadbały Głosy Rannej Rosy rozpoczynając występ swoim „babskim” hymnem oraz DJ Aneta Urbańska.

Reklama

- Dziś świętujemy. To okazja, żeby pojeść pączków, faworków i nie tylko, a przy okazji potańczyć.  Mam nadzieję, że impreza będzie udana i za rok spotkamy się na kolejnej – zachęcała do zabawy radna Joanna Kałdońska.

Na biesiadników czekały oczywiście pączki i faworki, jako bohaterowie wieczoru, a także mnóstwo innych arcydzieł cukiernictwa. Nie zabrakło specjałów dla wytrawnych podniebień. Goście zajadali się zimnymi przystawkami i gorącymi daniami. Do skosztowania, samym zapachem i wyglądem, polecały się trzy rodzaje mięs oraz przygotowane na różne sposoby ziemniaki i surówki. O dobre trawienie i zdrowe żołądki biesiadników zadbał symboliczny „kieliszeczek czegoś mocniejszego”.  

Reklama

Piotr Kędzia, sekretarz gminy Czarnożyły i członek Zarządu Powiatu Wieluńskiego, zachęcał do konsumowania, ale też przestrzegał przed nadmiernym rozpasaniem i folgowaniem sobie.

- Podobno, żeby spalić kalorie z jednego pączka, to trzeba przez godzinę biegać. Jak dzisiaj to wszystko zjemy, pododajemy, a może i pomnożymy, to jutro nam wyjdzie 27 godzin biegania non stop – roztaczał straszliwą wizję sekretarz Piotr Kędzia.

Anna Sobota, zaangażowana członkini Stowarzyszenia Aktywni Razem i wokalistka Głosów Rannej Rosy, opowiedziała o pomyśle i szczegółach organizacji pączkowej biesiady.

Reklama

- Tak nam przyszło do głowy, żeby zrobić coś innego niż do tej pory. Król Staś miał swoje czwartkowe obiady, to my będziemy mieć nasz tłusty czwartek – śmiejąc się mówiła Anna Sobota.

Mieszkańcy przyjęli pomysł entuzjastycznie. Już przy pierwszym spotkaniu sala GOK pękała w szwach, zabawa była międzypokoleniowa, a ludzie nie mogli doczekać się kolejnej biesiady. I tak imprezowe Tłuste Czwartki w Czarnożyłach stały się tradycją.

- Dla nas to nie tylko dobra zabawa, ale i chwila wytchnienia. W dzisiejszych czasach, gdy dokoła same wojny, nieszczęścia i problemy, już same przygotowania do imprezy i wspólne gotowanie, szykowanie przysmaków jest nieocenioną odskocznią od wszystkich stresów – podkreślała wokalistka Głosów Rannej Rosy.

Reklama

Zainteresowanie biesiadowaniem w Czarnożyłach nie spada. Wręcz przeciwnie, co roku zatacza coraz szersze kręgi, a pierwotnie gminna impreza zaczyna powoli nabierać charakteru powiatowego.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości