Reklama

Biesiada wiejska w Grębieniu. Z sercem na dłoni dla mieszkańców

Aktywne kobiety z Grębienia udowodniły po raz kolejny, że są gospodyniami z krwi i kości. Pokazały, co znaczy gościnność i serdeczność. Koło Gospodyń Wiejskich zorganizowało darmową imprezę dla całej wsi, a do przygotowań jak jeden mąż stanęły wszystkie dziewczyny.

Huczna biesiada wiejska przetoczyła się przez Grębień w niedzielę, 7 września. Koło Gospodyń Wiejskich zaprosiło wszystkich mieszkańców wsi i okolic na wspólną zabawę. Mile widziani byli również ci, którzy w Grębieniu już nie mieszkają, ale z sentymentem powracają w te strony. Niedzielne popołudnie i wieczór upłynęły przy dźwiękach muzyki, na wspólnych śpiewach i tańcach -oczywiście – na beztroskim biesiadowaniu.

- Bardzo mnie cieszy, że lokalne stowarzyszenia i instytucje wychodzą z inicjatywami, które nas integrują. Zawdzięczamy to gospodyniom z Grębienia, które przygotowały wspaniałe kulinaria i zaprosiły całą wieś. Do tego jeszcze pani Katarzyna Bigos, dyrektor gminnego żłobka wraz z pracownikami. Impreza jest fantastyczna – wesoło mówi wójt gminy Pątnów Jacek Olczyk i dodaje, że szczególna pochwała należy się też strażakom ochotnikom.

Reklama

- Współpraca ze strażakami układa nam się świetnie. Zawsze możemy liczyć na chłopaków, a oni na nas. Wspólnie działamy i wspieramy się – potwierdza przewodnicząca KGW Grębień Teresa Janicka.

Na biesiadzie wiejskiej w Grębieniu, oprócz wspólnego śpiewania i biesiadowania przy stołach, uczestnicy świetnie bawili się również na parkiecie. O oprawę muzyczną zadbał DJ Bogas - lokalny DJ z Józefowa, a jednocześnie druh strażak.

Wspaniałą atmosferę tworzyli na imprezie nie tylko goście. To również zasługa grajków ludowych z gminy Rudniki – Piotra Łapuchy na akordeonie i Sławomira Pyziaka na perkusji.

Reklama

Nie zabrakło smakołyków z grilla, pysznego jedzenia i domowych wypieków. Tradycyjnie goście wcinali bigos, żurek, chleb ze smalcem i ogórkiem oraz raczyli się kawą, herbatą i ciastami. Biesiadny wieczór był przede wszystkim okazją do spotkania, integracji i rozmowy. Nie obyło się też bez atrakcji dla dzieci - darmowych dmuchanych zjeżdżalni.

Gości było mnóstwo. Biesiadować przyszły całe rodziny, często w składzie wielopokoleniowym.

- Cieszą nas tak liczni goście. Jest ich ok. 130. Myślę więc, że imprezka nam się udała – mówi z uśmiechem Teresa Janicka, przewodnicząca KGW Grębień.

Reklama

- Dwa dni szykowałyśmy i wszystko wyszło tak jak chciałyśmy – wesoło woła koleżanka z koła Barbara Krzak.

- Świetna impreza! – dodaje równie uśmiechnięta Teresa Szewczyk.

- Bardzo mi się tu podoba i chciałbym, żeby częściej u nas były takie zabawy. Może wątroba wytrzyma – z przymrużeniem oka komentuje przy stole Henryk Paluszczak, a na pytanie reporterki portalu kulisy.net o to, co najbardziej podoba mu się na biesiadzie, odpowiada energicznie i bez wahania:

- Kobity!

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama