Policjanci zatrzymali 53-latka, który dopuścił się brutalnego zabójstwa. Mężczyzna tak zmasakrował twarz swojej ofiary przy użyciu maczety i blendera, że jego identyfikacja była mocno utrudniona.
Do zdarzenia doszło 23 stycznia br. Policjanci udali się na ul. Drukarską w Łodzi, gdzie według relacji swiadka, w jednym z mieszkań miał leżeć zakrwawiony mężczyzna. Denat miał liczne obrażenia na całym ciele. Twarzoczaszka posiadała rany cięte i rąbane, co znacznie utrudniało identyfikację jego wizerunku. Policjanci zabezpieczyli leżącą nieopodal maczetę oraz zakrwawiony blender. Natychmiast wezwany został Zespół Ratownictwa Medycznego – lekarz potwierdził zgon 63-latka.
- Gospodarz w rozmowie z funkcjonariuszami przyznał, że tego dnia spożywał alkohol ze swoim znajomym. W pewnym momencie doszło między nimi do sprzeczki, w wyniku której chwycił za maczetę i zadał ciosy kompanowi od kieliszka. 53- latek został zatrzymany. Badanie wykazało w jego organizmie blisko 1,5 promila alkoholu - mówi asp. Kamila Sowińska, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Reklama
Mężczyzna usłyszał już zarzut zabójstwa, za co grozi mu kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Decyzją sądu na wniosek prokuratora wobec podejrzanego zastosowano areszt na trzy miesiące.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze