W Szkole Podstawowej w Skomlinie społeczność szkolna obchodziła niedawno 50. rocznicę oddania do użytku obecnego budynku szkoły i nadania jej imienia Komisji Edukacji Narodowej. Uroczystość była dobrą okazją do przypomnienia historii szkolnictwa w Skomlinie. Przedstawił ją nauczyciel Krzysztof Domagała.
- Pierwsza wzmianka o szkole w naszej wiosce i kilku innych miejscowościach w powiecie sięga roku 1522 – mówił. - Tak więc niedawno mieliśmy 500-lecie szkolnictwa w naszej gminie. Z późniejszego okresu wiemy też, że w końcu XIX wieku, naprzeciwko plebanii, powstał murowany budynek szkoły. Było to za czasów carskich. W budynku tym, jeszcze w okresie międzywojennym, już w niepodległej Polsce, istniała szkoła. Ale cztery pomieszczenia, które się tam znajdowały, to było za mało na potrzeby dużego Skomlina. Dlatego w latach 30-tych kupiono od zbankrutowanego szlachcica Ignacego Bąkowskiego część folwarku z dworem i olbrzymim parkiem. I tam przeniesiono szkołę. Było w niej osiem sal lekcyjnych.
W dworze istniała ona do wybuchu drugiej wojny światowej i jeszcze przez wiele lat po jej zakończeniu. Jednak XIX-wieczny budynek coraz bardziej wymagał remontu, bo najprawdopodobniej groził zawaleniem. Dlatego w 1970 r. podjęto decyzję o jego wyburzeniu i zbudowaniu w tym miejscu nowego gmachu szkoły z salą gimnastyczną. Powstał on w ciągu dwóch lat. W tym czasie dzieci uczyły się w pomieszczeniach zastępczych – w gminnej spółdzielni, kółku rolniczym, remizie strażackiej.
- W trakcie budowy dużo prac w czynie społecznym wykonali sami mieszkańcy – mówił Krzysztof Domagała. - Przeznaczali na to niedziele i pierwsze wolne wtedy soboty. Koła gospodyń wiejskich z poszczególnych sołectw pracowały przy malowaniu i porządkowaniu obiektu, przewożeniu ławek. Miejscowej ludności zależało, aby on powstał.
14 października 1973 r. nastąpiło uroczyste otwarcie szkoły. Wziął w nim udział ówczesny marszałek sejmu Stanisław Gucwa. Stało się to dokładnie w 200. rocznicę powstania Komisji Edukacji Narodowej. Szkole nadano imię tego pierwszego w Polsce i na świecie ministerstwa oświaty. Nosi je z dumą do dziś.
Data 14 października jest dla skomlińskiej społeczności bardzo ważna. Traktowana jest jako dzień urodzin i imienin szkoły. W tym roku uroczystość z tej podwójnej okazji zorganizowano w dwóch częściach – najpierw dla klas młodszych, a później dla starszych. Powodem był brak sali, więc odbyła się ona na korytarzu. Ale mimo to przygotowano ją z rozmachem.
- Dzieci tańczyły, śpiewały, recytowały – mówi z dumą Leszek Sobczyk, dyrektor szkoły. - Było też krótkie przedstawienie pokazujące z humorem szkolną rzeczywistość.
Jubileusz był też okazją do wręczenia dwóm najlepszym uczniom stypendiów ufundowanych przez Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Skomlińskiej. W jego trakcie podsumowano również konkurs plastyczny dla uczniów pod tytułem „Moja szkoła ma 50 lat”. Autorzy najlepszych prac otrzymali nagrody ufundowane przez Radę Rodziców. Wszystkie prace można było obejrzeć w szkole na specjalnej wystawie.
Gośćmi szkolnej społeczności byli m. in. wójt Grzegorz Maras, członkowie Rady Rodziców oraz rekonstruktorzy ze Stowarzyszenia Historycznego „Gloria Victis” z Wieruszowa.
Przez 50 lat swojego istnienia budynek szkoły zmieniał się. Najpierw nad łącznikiem dobudowano dodatkowe pracownie, a później wymieniono okna na bardziej szczelne, docieplono dach.
- Podjąłem tu pracę w 1991 roku i widzę, co się od tego czasu zmieniło – wspomina Leszek Sobczyk. - Gdy przyszedłem brakowało szatni. Były jedynie szafki na ubrania na korytarzach. Szatnie dobudowano w latach 90-tych. Wówczas front szkoły od ulicy Parkowej zyskał obecny wygląd. Przez lata zmieniło się też otoczenie budynku, między innymi wybrukowano plac szkolny, parkingi, ścieżki, wybudowano boisko wielofunkcyjne, bieżnię ze sztuczną nawierzchnią. Jeszcze większe zmiany zaszły wewnątrz – zniknęły czarne tablice, po których pisało się kredą, ale i te późniejsze, białe, do pisania flamastrami. Teraz zastąpiły je tablice interaktywne i monitory multimedialne.
Szkoła została też skomputeryzowana i podłączona do Internetu. Są tu dwie pracownie informatyczne.
- W tym roku, w czasie wakacji, założono nam nową sieć internetową – cieszy się dyrektor. - Po prostu wypełniłem odpowiednią ankietę, która uzyskała akceptację. I tę sieć nasza szkoła otrzymała zupełnie bezpłatnie jako jedna z dwustu szkół w Polsce. Jest ona bardziej wydajna, o większej przepustowości. Ta stara była taka składana, że tak powiem patchworkowa.
Największą zmianą, jaką teraz szkoła przechodzi, jest budowa nowej hali sportowej. Niewielka sala gimnastyczna, która służyła szkole przez prawie 50 lat została wyburzona, by zrobić miejsce jej następczyni.
- Będzie to nowoczesny obiekt, który ma służyć nie tylko szkole, ale całej społeczności gminy – mówi dyrektor Sobczyk. - Jego budowa zakończy się w przyszłym roku. Planujemy, że pierwszego września zrobimy w tej hali rozpoczęcie nowego roku szkolnego. A czternastego października chcielibyśmy zrobić wielką imprezę, na którą zaprosimy obecnych i byłych pracowników szkoły, wójtów, przewodniczących rady gminy, księży, czyli wszystkich tych, którzy w te minione lata z naszą szkołą byli związani, bo przecież przez te pięćdziesiąt lat żyliśmy tu w jednym środowisku i każdy w jakiś sposób budował wizerunek tej szkoły. Co prawda będzie to pięćdziesiąta pierwsza rocznica, ale zrobimy coś takiego, bo w tym roku nie mieliśmy gdzie tak wielkich obchodów zorganizować. Goście zobaczą, jak wszystko u nas zmieniło się na przestrzeni tych pięćdziesięciu lat. Bo ci, co odeszli na emeryturę na przykład dwadzieścia lat temu, to zupełnie inaczej pamiętają naszą szkołę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze