Od wielu lat stołówki w Szkołach Podstawowych nr 2 i 5 w Wieluniu prowadziła spółka Anters. Ale to koniec jej działalności w tych placówkach. 6 lipca na portalu społecznościowym firma opublikowała wpis, który wywołał burzę w lokalnej społeczności. Burmistrz Paweł Okrasa wydał w sprawie obszerne oświadczenie.
We wpisie, zatytułowanym „Czas pożegnań” czytamy:
„Z przykrością informujemy, że po 24 latach wykonywania swojej działalności jako Stołówka Anters s.c. (…) decyzją burmistrza/dyrekcji otrzymaliśmy wypowiedzenie najmu lokali. Od 1 września na ww. placówkach inny podmiot będzie świadczył usługę”.
W dalszej części właściciele firmy dziękują rodzicom, dyrekcji i nauczycielom za lata współpracy i zaznaczają, że podchodzili do wykonywania swojej działalności odpowiedzialnie, wkładając w to całe swoje serce.
Pod wpisem pojawiła się cała masa komentarzy. Słowa otuchy mieszają się z sugestiami nieczystego zagrania ze strony ratusza. Można się spodziewać, że właśnie komentarze internautów skłoniły włodarza miasta do wydania obszernego oświadczenia w tej sprawie.
Burmistrz Paweł Okrasa podkreśla, że w 2013 roku ustalono bardzo preferencyjne stawki najmu pomieszczeń kuchennych (0,62 zł za m2) i zwraca uwagę, że stawki najmu lokali użytkowych w mieście są zdecydowanie wyższe.
Szef ratusza zaznacza także, że ogłoszenie postępowania przetargowego jest konsekwencją nowych przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych. Zaś zapewnienie prawidłowego przeprowadzenia konkursów wymagało zerwania dotychczasowych umów.
„Dyrektorzy szkół w dniu 24 czerwca 2022 roku ogłosili zgodnie z obowiązującymi przepisami postępowanie o zamówienie publiczne, wyznaczając termin składania ofert na dzień 4 lipca 2022 r.” – pisze burmistrz.
„Ogłoszenie wyboru oferenta nastąpi do dnia 2 sierpnia 2022 roku. Obecnie złożone oferty są rozpatrywane przez powołane zarządzeniami dyrektorów szkół komisje przetargowe, bez udziału przedstawicieli burmistrza Wielunia” – kontynuuje Paweł Okrasa i dodaje, że na żadnym etapie zmian w zakresie żywienia uczniów nie podejmował i nie inicjował jakichkolwiek działań.
Wyjaśnienia burmistrza najwidoczniej nie są, dla właścicieli firmy Anters, wystarczająco klarowne. Nie daje im spokoju pewna kwestia.
- Nas zastanawia tylko jedno – mówi w imieniu swoim i matki Bartłomiej Panek, współwłaściciel firmy Anrers s.c.
- Zadajemy sobie to pytanie w kółko i nie potrafimy znaleźć na nie odpowiedzi. Dlaczego tylko w szkołach, w których my świadczymy usługi została wypowiedziana umowa? Inne szkoły zostały nieruszone – kończy rozmowę z reporterem „Kulis …” odmawiając przytoczenia swoich domysłów w sprawie…
Bartłomiej Panek wystartował w przetargu.
- Zaproponowaliśmy realną cenę, która odzwierciedlała wysoką jakość usług. Niestety z tego co widzimy, nasza oferta była droższa od firmy, która jest w tym momencie najkorzystniejsza – kończy właściciel spółki gastronomicznej.
Sławomir Rajch
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze