W Wieluniu działa miejsce, które łączy aromat świeżo mielonej kawy z niepowtarzalnym towarzystwem pięciu uroczych kotek. Catpuccino – pierwsza kocia kawiarnia w regionie – szybko stała się jedną z najciekawszych propozycji na lokalnej mapie gastronomicznej.
Przy zbiegu ulic Wojska Polskiego i Kopernika od kilku miesięcy działa Catpuccino – kawiarnia, w której głównymi gospodyniami są: Jadzia, Madzia, Tola, Pola i Danusia. To one wyznaczają rytm dnia, a ich komfort i bezpieczeństwo są priorytetem właścicieli. Goście mogą napić się kawy, spróbować domowego ciasta, poczytać książkę czy rozegrać partię w planszówki – zawsze w kocim towarzystwie.
– Pomysł zrodził się z miłości. Z miłości do kawy i oczywiście kotów. Oboje z mężem jesteśmy miłośnikami zwierząt i nie wyobrażamy sobie życia bez nich. Sami mamy 5 kociaków w domu. Wstając rano najpierw witamy się z całą piątką, a później nastawiamy kawę w kawiarce. To nasz poranny rytuał, który daje nam energię na cały dzień. Chcieliśmy stworzyć miejsce, które będzie połączeniem tych dwóch miłości. Gdzie będzie można usiąść, poczytać książkę czy pograć ze znajomymi w grę planszową. Być tu i teraz przy mruczącym akompaniamencie – mówi w rozmowie z portalem kulisy.net właścicielka kawiarni, Sylwia Niedźwiecka–Łebek.
Jak podkreśla, reakcja wieluńskiej społeczności pozytywnie zaskoczyła właścicieli.
– Nasi goście reagują z dużym entuzjazmem. Wiele osób przychodzi codziennie żeby chociaż na chwilę poobcować z kociakami. Nie mieliśmy pojęcia, że w Wieluniu jest tak wiele osób, które kochają koty. Bardzo miło patrzy się na klientów, którzy nie chcą wychodzić i ciężko im się żegnać z naszymi pupilami. Tworząc to miejsce mieliśmy nadzieję, że mieszkańcy Wielunia i okolic przyjmą z radością i z pewną dozą wyrozumiałości nasz pomysł – i to z pewnością się udało patrząc na to, jak wiele osób w ciągu dnia odwiedza Catpuccino.
Catpuccino działa jednak według jasnych zasad, które mają zagwarantować spokój i zdrowie czworonożnych gospodyń. Do kawiarni prowadzą podwójne drzwi, pierwsze z nich na zewnątrz do złudzenia przypominają klatkę, a każdy gość proszony jest o zapoznanie się z regulaminem.
– Regulamin to podstawa kawiarni. Przykładamy ogromną wagę do jego przestrzegania nie bez powodu. Każdy z gości jest proszony, aby się z nim zapoznał przed wejściem. Wiemy, że regulamin do krótkich nie należy, ale każdy z podpunktów jest ogromnie ważny. Chcemy, aby nasi goście wiedzieli, że priorytetem w tej kawiarni są właśnie koty – ich bezpieczeństwo, to żeby były zdrowe i szczęśliwe. Nasze oczekiwania i zachcianki jako ludzi są tu na drugim miejscu – podkreśla Sylwia Niedźwiecka–Łebek.
Co ciekawe, Catpuccino to nie tylko miejsce pełne aromatycznej kawy i ciasta, kocich zabaw, gier planszowych i książek. Właściciele kawiarni nawiązali kontakt z osobami, które na co dzień ratują bezdomne, porzucone koty – dzięki czemu już w najbliższym czasie w lokalu u zbiegu ulic Wojska Polskiego i Kopernika pojawi się tabalica ze zdjęciami futrzastych, czworonożnych, mruczących przyjaciół – które będzie można zaadoptować.
Lokal otwarty jest od wtorku do niedzieli, w godzinach 10:00–20:00, ale tylko jeszcze przez najbliższy tydzień. Od wtorku, 7 października, godziny ulegną zmianie – kawiarnia będzie otwarta dla wszystkich miłośników kotów oraz kawy w godzinach: 12.00–20.00.
Pierwsza w Wieluniu kocia kawiarnia to przestrzeń, w której każdy wielunianin może zatrzymać się na chwilę – z filiżanką kawy w dłoni i mruczącym kotem obok.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze