Siatkarze WKS-u Wieluń zanotowali kolejne, szóste już ligowe zwycięstwo z rzędu bez straty seta pokonując w środę, 6 listopada, na wyjeździe drużynę Tubądzin Volley MOSiR Sieradz 3:0 (25:22, 25:9, 25:15). Dominacja podopiecznych Bartłomieja Matejczyka i Leszka Pałygi była widoczna od początku do końca. Po spotkaniu zamieniliśmy kilka słów z wychowankiem wieluńskiej drużyny – Konradem Pałygą.
Spotkanie w Sieradzu było dla WKS-u kolejną okazją do umocnienia pozycji lidera tabeli drugiej ligi siatkówki, co rzeczywiście miało miejsce, bowiem dotychczasowy wicelider tabeli – IM Rekord Volley Jelcz-Laskowice doznał porażki w ostatniej kolejce, co spowodowało, że siatkarze z Wielunia są już samodzielnym liderem. Zawodnicy miejscowego Tubądzin Volley byli w stanie postawić opór jedynie w pierwszym secie, w którym przegrali do 22. Kolejne sety to już pokaz siły wieluńskiej drużyny, która w drugim secie rozbiła rywali aż do 9 punktów. Trzeci skończył się wygraną lidera tabeli do 15. Mecz trwał zaledwie godzinę „z małym prysznicem”.
Przy okazji tego starcia rozmawialiśmy z wychowankiem klubu i przyjmującym WKS-u Wieluń, Konradem Pałygą, który opowiedział o swoich początkach w siatkówce, rodzinnych inspiracjach, sportowych marzeniach i planach całego zespołu na ten sezon.
Skazany na siatkówkę – historia Konrada Pałygi
Konrad Pałyga, wychowanek siatkarskiej rodziny, niemal od zawsze miał kontakt z tą dyscypliną sportu. Jego rodzice – mama Katarzyna i tata Leszek – od lat pracują jako trenerzy, a ojciec Konrada dodatkowo współpracuje z nim w roli trenera drużyny WKS-u Wieluń. Pałyga opowiada, że dzięki temu siatkówka stała się naturalną częścią jego życia.
– Moja przygoda z siatkówką zaczęła się dzięki rodzicom, którzy od małego zabierali mnie na treningi i mecze. W pewnym stopniu wychowałem się na hali sportowej, dzięki czemu złapałem sportowego bakcyla – wyznał przyjmujący WKS-u Wieluń.
Początkowo Konrad próbował swoich sił także w piłce nożnej, jednak to treningi z tatą przekonały go do wyboru siatkówki. Jak mówi Pałyga, ojciec był jego trenerem od najmłodszych lat, aż po grę na poziomie juniorskiej ligi.
– Treningi z tatą przekonały mnie do wybrania siatkówki. Tata był moim trenerem od minisiatkówki aż do ligi juniorów, a teraz już czwarty sezon współpracujemy razem w drużynie seniorskiej – podkreślał.
„Naszym celem jest awans do I ligi”
Obecny sezon ligowy jest wyjątkowy dla WKS-u Wieluń, który imponuje znakomitą formą i nadal pozostaje niepokonany. Wieluńscy siatkarze wygrali wszystkie dotychczasowe mecze, zdobywając komplet punktów i nie tracąc ani jednego seta. W rozmowie z nami Pałyga zaznaczył, że choć drużyna skupia się na każdym kolejnym meczu, myśl o awansie do I ligi jest wciąż obecna.
– Od trzech sezonów chcemy awansować do I ligi, ale zdajemy sobie sprawę, jak trudne jest to zadanie. Naszym celem jest skończenie ligi na jak najwyższym miejscu, byłoby świetnie gdybyśmy do play-offów przystąpili z pozycji lidera – podkreślał.
Siła WKS-u tkwi w mocnym i wyrównanym składzie. Trenerzy Bartłomiej Matejczyk i Leszek Pałyga mają możliwość rotacji zawodnikami, co pozwala drużynie zachować wysoki poziom gry w trakcie sezonu. Ten dobrze zbudowany skład nie tylko zapewnia siatkarską jakość, ale także pozwala na zdrową rywalizację na treningach.
– Atmosfera w zespole jest bardzo dobra. Wszyscy zawodnicy ciężko pracują na treningach, mamy wspólny cel, do którego dążymy. Siatkówka to sport drużynowy, liga jest długa i wymagająca, dlatego wzajemne wsparcie jest kluczowe. Rywalizacja na treningach jest duża, ale zdrowa i bez negatywnych emocji – dodał przyjmujący wieluńskiej drużyny.
Marzenia o powrocie Wielunia na siatkarską mapę I ligi
Wychowanek WKS-u Wieluń marzy, by jego rodzinna drużyna powróciła do rozgrywek I ligi. Konrad Pałyga podkreśla, że jako młody zawodnik miał już okazję zagrać na tym rozgrywkowym, choć nie w wymiarze, w jakim by tego pragnął. Teraz, będąc bardziej doświadczonym siatkarzem, czuje się gotów na to wyzwanie i liczy, że uda się osiągnąć cel.
– Moim sportowym marzeniem jest powrót Wielunia na siatkarską mapę I ligi. Nasze miasto i nasz klub zasługują na to, co pokazujemy od czterech sezonów, tworząc świetne widowiska. Potrzebujemy tylko trochę szczęścia i najlepszej formy w odpowiednim momencie – kontynuował.
Przyjmujący zdradził też, że oprócz siatkówki halowej chciałby jeszcze kiedyś wrócić do profesjonalnej gry w siatkówkę plażową. Na pytanie o sportowe autorytety wspomniał, że wzorował się na takich siatkarskich ikonach jak Brazylijczycy Giba i Murilo, a z polskich zawodników wymienił byłych przyjmujących reprezentacji Polski - Sebastiana Świderskiego, obecnego prezesa Polskiego Związku Piłki Siatkowej, a także trenera Aluron CMC Warty Zawiercie oraz reprezentacji Niemiec - Michała Winiarskiego.
Najbliższy mecz – walka z BS Żagań WKS Sobieski Żagań
W sobotę, 9 listopada, WKS Wieluń zmierzy się z kolejnym rywalem – drużyną BS Żagań WKS Sobieski Żagań, zajmującą obecnie trzecie miejsce w tabeli, z 15 punktami na koncie. Spotkanie zapowiada się jako sportowy hit drugiej ligi. Pierwszy gwizdek meczu zabrzmi o godzinie 18:00, a WKS liczy na wsparcie swoich kibiców.
– Zapraszam serdecznie wszystkich kibiców na sobotnie spotkanie! Gramy z mocnym rywalem, więc szykuje się zacięte widowisko na wysokim poziomie sportowym. Niezmiennie liczymy na Wasz gorący doping! – zakończył Konrad Pałyga, zachęcając kibiców do obecności w wieluńskiej hali WOSiR.
Drużyna WKS-u Wieluń jest na fali zwycięstw i wydaje się gotowa na kolejne wyzwania. Przed nimi ciężka i przede wszystkim długa walka o awans do I ligi, ale z taką formą i determinacją sukces może być na wyciągnięcie ręki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze