33-letni mężczyzna chciał wyjaśnić okoliczności wcześniej zgłaszanej przez siebie interwencji, więc wsiadł na rower i przyjechał do komendy w Wieruszowie. Nie wziął jednak pod uwagę, że pił alkohol. Ostatecznie swoją wizytę na policji zakończył z mandatem karnym w wysokości 2 500 złotych.
Rzecz miała miejsce w sobotę 14 października przed godz. 16. 33-latek chciał dowiedzieć się, co mundurowi już ustalili w sprawie jego interwencji.
- Oficer dyżurny wyczuł od mężczyzny silną woń alkoholu – relacjonuje asp. Piotr Siemicki, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wieruszowie. - Będący w budynku komendy funkcjonariusze widzieli, że przyjechał on rowerem. Poinformowali o tym fakcie dyżurnego jednostki.
Policjanci sprawdzili stan trzeźwości cyklisty. Badanie alkomatem wykazało u niego prawie cztery promile alkoholu w organizmie.
- Z uwagi na fakt, że mężczyzna był świadomy popełnionego wykroczenia, ukarany został mandatem karnym w wysokości 2 500 złotych - wyjaśnia Piotr Siemicki.
33-latek był mieszkańcem powiatu wieruszowskiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze