W nocy z 2 na 3 kwietnia na trasie S8 w kierunku Wrocławia doszło do poważnego wypadku. Ciężarówka gwałtownie skręciła w lewo i przewróciła się na jezdnię. W kabinie znajdował się kierowca, a z pojazdu zaczął wydobywać się ogień. Wtedy do akcji wkroczył posterunkowy Rafał Kawecki z Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu, który wracając ze służby, ruszył z pomocą poszkodowanemu mężczyźnie.
Wszystko działo się ok. godz. 1:30. Gdy policjant zobaczył całe zdarzenie, zatrzymał się w bezpiecznym miejscu i pobiegł udzielić pomocy poszkodowanym. Okazało się, że w kabinie jest mężczyzna, z którym nie można nawiązać logicznego kontaktu i który sam nie może opuścić pojazdu, bo nogi utknęły mu pod kierownicą. Na dodatek funkcjonariusz zauważył, że z pojazdu zaczyna wydobywać się ogień.
- Z uwagi na realne zagrożenie życia kierowcy, wybił szybę w samochodzie i wszedł do kabiny. Uwolnił zakleszczonego w niej 50-latka i wydostał go na zewnątrz. Zaprowadził mężczyznę w bezpieczne miejsce i okrył go swoją odzieżą. Powiadomił służby ratunkowe i do ich przyjazdu kontrolował czynności życiowe mężczyzny - tłumaczy asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.
Reklama
Dzięki pomocy świadków, udało się ugasić ogień. Okoliczności tego zdarzenia ustalają policjanci.
- Nie czuję się przez tą sytuację bohaterem. Uważam, że szybka i zdecydowana reakcja w przypadku zaistnienia podobnego zdarzenia, jest obywatelskim obowiązkiem każdego człowieka, jak i kierowcy. Nie bójmy się pomagać, gdyż od tego, czy się w takiej sytuacji zatrzymamy, czy też nie, może zależeć ludzkie życie - mówi posterunkowy Rafał Kawecki z Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze