Radny gminny Andrzej Żółtaszek apeluje o wyznaczenie przejścia dla pieszych na ulicy Józefa Piłsudskiego w Skomlinie, w pobliżu skrzyżowania z ulicą Konstytucji 3 Maja. Przechodzi tędy sporo osób, a żadnego oznakowanego miejsca dla nich tu nie ma. Natomiast ruch zarówno pieszych, jak i samochodów jest całkiem spory.
- Kiedyś były w tym miejscu pasy – rozpoczyna Andrzej Żółtaszek. - Ale przed obchodami 800-lecia Skomlina w 2010 roku, położono na ulicy marszałka Piłsudskiego nową warstwę asfaltu, która te pasy przykryła. Do dziś to przejście nie zostało przywrócone. Do niedawna było tam jeszcze bardziej niebezpiecznie, ponieważ samochody zatrzymywały się w pobliżu tego miejsca po obydwu stronach ulicy Konstytucji 3 Maja i robiło się wąskie gardło. Teraz jest troszeczkę lepiej, bo wprowadzono tam zakaz zatrzymywania się i postoju. Ale przejście przez ulicę marszałka Piłsudskiego dalej jest problemem.
Reklama
O tym, że jest tam niebezpiecznie, mówią również osoby mieszkające w pobliżu.
- Chodzi o bezpieczne przechodzenie na drugą stronę – wyjaśnia starsza pani. - Bo jak wjeżdżają samochody na ulicę Piłsudskiego od strony sklepu, to ich po prostu nie widać. Więc chcemy, aby były tu pasy wymalowane na drodze i stały znaki informujące kierowców o przejściu.
Ulica Piłsudskiego jest drogą gminną. Nadzór nad organizacją ruchu na takich drogach sprawuje starosta. Ale o umieszczeniu na nich różnych znaków pionowych i poziomych, czy o lokalizacji przejść, decyduje działająca przy starostwie komisja do spraw bezpieczeństwa i organizacji ruchu.
- Wniosek odnośnie tego, by w danym miejscu na drodze utworzyć przejście, może złożyć każdy mieszkaniec – wyjaśnia Bartłomiej Panek, kierownik Zarządu Dróg Powiatowych w Wieluniu i jednocześnie członek komisji do spraw bezpieczeństwa. - Niekoniecznie musi to być gmina. Rozpatruje go trzyosobowa komisja, w skład której wchodzi również policjant. Jedzie ona na miejsce i tam decyduje czy prośba jest zasadna. Jeśli tak, to wyraża zgodę na utworzenie przejścia i kieruje pismo do gminy o wymalowanie i oznakowanie takiego. Dotyczy to jednak tylko dróg gminnych publicznych. Bo jeśli są to drogi tak zwane wewnętrzne, wówczas o wszystkim na nich decyduje gmina.
Akurat ulica Piłsudskiego w Skomlinie jest drogą wewnętrzną, więc wytyczenie i utworzenie na niej przejścia jest w gestii samorządu gminnego.
- Tam jest problem, ponieważ to przejście byłoby bardzo blisko skrzyżowania, a od takiego musi być pewna odległość, żeby chociaż znak postawić – tłumaczy wójt Grzegorz Maras. - Żeby je zrobić, trzeba będzie obniżyć krawężniki i chodnik, aby było łatwe zejście na drogę. Bo tam teraz są obniżone tylko wjazdy do posesji. Ale jest to do zrealizowania i będę miał to na uwadze. Tylko musimy mieć moce przerobowe, bo w tej chwili nasi pracownicy zajęci są w innych miejscach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze