Reklama

Dmuchnął wiatr. Stodoła w rozsypce

W sobotę, 13 marca, silny wiatr zerwał dach stodoły w Raczynie. – To była chwila, minuta może dwie i dach się zawalił – opowiada właściciel nieruchomości.

- Tak dudniło, że szok – mówi Paweł Olejnik, właściciel nieruchomości.
- Byłem u siostry, bo ona mieszka na tej działce. Zawiało i runął dach stodoły. Huk i kurz nie do opisania. Wyskoczyłem, obleciałem w koło czy czasem kogoś tam nie było, bo różnie mogło być. Zadzwoniliśmy na numer alarmowy i przyjechali strażacy, ale już nie było co ratować… - wspomina Olejnik.
Do zdarzenia doszło przed godz. 18:30.
- Uszkodzeniu uległ dach na stodole, na powierzchni ok. stu metrów kwadratowych – relacjonuje kpt. Grzegorz Kasprzyczak, rzecznik prasowy PSP w Wieluniu.
- Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz wydzieleniu uszkodzonego budynku taśmą ostrzegawczą przed osobami postronnymi – uzupełnia.
Do trwającej niespełna 40 minut akcji prócz jednostki Państwowej Straży Pożarnej w Wieluniu zadysponowano także jednostki OSP z Raczyna, Opojowic i Czarnożył.
Szkody wstępnie oszacowano na ok. 50 tys. zł. Na szczęście budynek był ubezpieczony. Właściciel przewiduje, że stodołę będzie musiał rozebrać.
Iskrząca się linia zamiast pożaru
Wozy strażackie dopiero co zdążyły wyjechać z interwencji w Raczynie, a już zostały wezwane do akcji w Krzyworzece. Dwie minuty przed godz. 19. Państwowa Straż Pożarna w Wieluniu otrzymała zgłoszenie o pożarze lasu w Krzyworzece. Do zdarzenia prócz straży zawodowej zadysponowano cztery jednostki OSP. W krzyworzeckim lesie pojawili strażacy z Krzyworzeki, Ożarowa, Mokrska, i Komornik. Na szczęcie las nie płonął. Po rozpoznaniu okazało się, że chodzi o iskrzące się linie energetyczne.

Antoni Zych
[email protected]
 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości