O włos od tragedii! 60-letni mężczyzna nie dość, że wsiadł za kierownicę pod wyraźnym wpływem alkoholu, to jeszcze jechał ze zdecydowanie zbyt dużą prędkością. Na szczęście tym razem sytuacja skończyła się tylko na kolizji. Policjanci przypominają jednak, że ta historia mogła mieć zupełnie inne zakończenie.
W poniedziałek (10 czerwca) funkcjonariusze ostrzeszowskiej drogówki otrzymali informacje, że w przydrożnym rowie w miejscowości Palaty (gm. Drabów nad Prosną) znajduje się dostawczy fiat. Na miejsce natychmiast zostały wysłane służby ratunkowe.
- Skierowani na miejsce funkcjonariusze przekazali, że 60-letni mieszkaniec Grabowa, kierując samochodem marki Fiat, w wyniku nadmiernej prędkości na łuku drogi stracił panowanie nad kierowanym pojazdem i zjechał na pobocze, a następnie do przydrożnego rowu - relacjonuje st. asp. Magdalena Hańdziuk, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Ostrzeszowie.
Reklama
Szybko się okazało, że mężczyzna jest kompletnie pijany. 60-latek podczas badania trzeźwości "wydmuchał" prawie trzy promile. Policjanci natychmiast zatrzymali mu uprawnienia. Teraz mężczyzna za swoją lekkomyślność odpowie przed sądem.
Mundurowi przypominają, że nieprzestrzeganie prędkości i jazda na "podwójnym gazie" są jednymi z najczęstszych przyczyn śmiertelnych wypadków na polskich drogach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze