Reklama

Druh Rafał Juszczak udzielał pierwszej pomocy z córką na rękach: strażacy ochotnicy zawsze są na posterunku

Godną podziwu i naśladowania postawą wykazali się druhowie z OSP w Praszce. Tego samego dnia strażacy ochotnicy byli świadkami groźnych zdarzeń drogowych. Bez chwili wahania ruszyli z pomocą poszkodowanym. Pierwszej pomocy potrąconej pieszej druh Rafał Juszczak udzielał... z małą córeczką na rękach!

 W „cywilu" pomogli poszkodowanym w wypadkach

Potrącenie pieszej w Praszce. Strażak z córeczką na rękach ruszył z pomocą starszej kobiecie

Mimo że nie byli wzywani na akcję, pomagali poszkodowanym w wypadkach. Mowa o strażakach ochotnikach z Praszki, którzy w sobotę 16 listopada byli świadkami groźnych zdarzeń drogowych. Druh Rafał Juszczak był na spacerze z roczną córeczką, a mimo to bez wahania ruszył z pomocą starszej kobiecie potrąconej przez samochód. Do zdarzenia doszło ok. godz. 11:30 w Praszce.

- Idąc na spacer z córką spodziewałem się, że pewnie będzie jakaś akcja, bo ostatnio mam takie szczęście będąc na rodzinnych spacerach - mówi druh Rafał. - Nie spodziewałem się, że akcji co prawda nie będzie, ale i tak trzeba będzie komuś pomóc. Dosłownie na moich oczach kierująca potrąciła pieszą. Czy wiecie, jak trudno udzielać pierwszej pomocy z małym dzieckiem na rękach?

Reklama

Strażak zgłosił zdarzenie na numer alarmowy. Następnie zaopiekował się osobą poszkodowaną do czasu przybycia policji i zespołu ratownictwa medycznego.

Groźny wypadek w Gorzowie Śląskim

Tego samego dnia ok.14 doszło do groźnego wypadku w Gorzowie Śląskim. Zderzyły się dwa samochody osobowe. Chwilę po zdarzeniu przejeżdżał tamtędy druh Błażej Kanas z OSP w Praszce. W tej sytuacji strażak ochotnik również wykazał się godną podziwu i naśladowania postawą.

- Rozpoznał sytuację, upewnił się, że została wezwana pomoc, wyznaczył świadkom zdarzenia zadania, a sam przystąpił do udzielania kwalifikowanej pierwszej pomocy osobom poszkodowanych – czytamy w relacji opublikowanej przez jednostkę z Praszki.

Reklama

"Strażakiem się jest, a nie bywa"

Młoda kobieta samodzielnie opuściła auto, w drugim znajdowało się dwoje starszych ludzi. Druh Błażej Kanas ocenił, że mogli oni doznać urazów kręgosłupa i zdecydował o pozostawieniu ich w samochodzie. Monitorował stan poszkodowanych do momentu przyjazdu służb ratunkowych. Obie te osoby zostały zabrane do szpitala - jedna śmigłowcem, druga karetką.

- Nasi druhowie po raz kolejny udowodnili, że strażakiem się jest, a nie bywa - są gotowi nieść pomoc niezależnie od okoliczności, zawsze, kiedy ktoś jej potrzebuje, a nie tylko wtedy, gdy zawyje strażacka syrena. Gratulujemy postawy! - gratuluje kolegom strażacka brać z Praszki.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości