Grabie, szpadle i widły poszły już w ruch, by w każdym ogródku było jak najpiękniej. Tak właściciele ogródków działkowych „Warta” z Pajęczna przygotowują się do wiosny.
Idąc alejką pośród ogródków działkowych już z daleka widać, że prace porządkowe trwają w najlepsze. W jednym z ogródków suche liście grabi Alicja Dunajczyk, a towarzyszy jej wnuk Kacper.
- Przeszliśmy z mężem na emeryturę w 2020 roku. Postanowiliśmy wtedy kupić działkę. Domek był do gruntownego remontu. Za to teraz spokojnie możemy tu mieszkać od końca maja aż do sierpnia – mówi emerytka .
Na działce Alicja Dunajczyk sieje m.in. marchewkę, pietruszkę, sałatę. Rosną tu także jabłonie, grusze i czereśnie.
- Wnuki mają gdzie przyjeżdżać, latem pluskają się w basenie – dopowiada emerytka.
Tuż za płotem znajduje się ogródek Tadeusza Bukszczanina. Odkładając widły, którymi przekopywał ziemię, podchodzi do płotu.
- Ja swoją działkę mam ponad 30 lat. Dzięki temu, że nadal o nią dbam i ją uprawiam, mam swoje warzywa i owoce. – mówi emeryt opierając się o płot.
Spacerując dalej alejką widać, jak kolejna osoba krząta się przy grządkach. Okazuje się, że Maria Janicka korzystając z pogody dosiewa następne warzywa.
- Mogłoby trochę popadać, bo ziemia jest za sucha i ciężko jest siać cokolwiek – narzeka, wskazując suchą ziemię.
- Jednak mimo to, część warzyw już rośnie, drzewka zaczynają kwitnąć. W maju będzie tu pięknie – podsumowuje Maria Janicka.
Za siatką innej działki od razu widać, że jej właściciele są pasjonatami kwiatów. Uwagę przyciągają donice w kształcie koszyczków zrobione z kamieni. Za chwilę zza domku wychyla się starszy mężczyzna i podchodzi do bramki.
- Te donice zrobiłem razem z moją małżonką. Już są w nich zasiane kwiatki – z dumą mówi Lech Włodarczyk, gospodarz działki.
Niektóre z działek są opuszczone, ale reszta ma swoich właścicieli, którzy o nie dbają. Tak jest w przypadku Lecha Włodarczyka. Wysiewa w swoim ogrodzie różne warzywa. Na jego działce rosną tam też drzewka owoce. Oprócz tego Włodarczyk hoduje tu kury.
- Dzięki temu mam swojskie jajka, bo nie przepadam za tymi kupnymi.- uzasadnia. - Mam małe oczko wodne, gdzie pływają rybki. – chwali się emeryt – Poza tym mam kilka gołębi.
Na końcu alejki ramię w ramię sprzątają suche liście i gałązki Genowefa i Tadeusz Woźniakowie.
- Tadziu, wywieź te liście na taczce, daj je tam z tyłu na kompostownik – słychać z daleka.
- Działkę tutaj mamy od 2005 roku. Wcześniej mieliśmy dużą działkę, ale tam nie było sąsiadów i nie mieliśmy z kim porozmawiać, gdy tam byliśmy – mówi Genowefa.
- Ogródki działkowe od zawsze mają swój klimat. Każdy kto lubi kontakt z naturą, pielić chwasty, czy po prostu odpocząć w cieniu jabłoni, znajdzie tu swoje miejsce – podsumowuje Tadeusz Woźniak.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze