W niedzielę, 1 czerwca, o godzinie 16 rozpoczął się drugi dzień festynu w Skomlinie. Na uczestników imprezy czekały występy przedszkolaków, uczniów, zespołu „Skomliniacy” oraz Orkiestry Dętej OSP w Skomlinie. Jednak to nie wszystkie atrakcje przygotowane przez organizatorów na to niedzielne popołudnie.
Tuż przed godziną 16, w niedzielę, 1 czerwca, na stadionie w Skomlinie było już gwarnie i kolorowo. A to za sprawą uczniów, którzy szykowali się do występu tanecznego. Grupa pod wodzą Edyty Wiśniewskiej tanecznym krokiem rozpoczęła drugi dzień festynu. Rodzice nie tylko nagrywali ich taniec, lecz także głośno dopingowali swoim pociechom.
Również tego dnia głównym prowadzącym był Rafał Wyrębak.
- A teraz na scenę zapraszamy siostry Czarnuch, Urbanek i Bednarek, które zaśpiewają dla nas piosenkę „To co mam” z repertuaru Anny Jantar. Małe artystki lekko się stresują, więc powitajmy je gromkimi brawami – mówi Rafał Wyrębak.
Na stadionie zjawiali się kolejni ludzie i robiło się coraz gwarniej. Przy stoiskach z zimnymi napojami, lodami czy grillem ustawiała się coraz dłuższa kolejka. Swoją budkę miało także Koło Gospodyń Wiejskich z Wichernika. Można było u nich zakupić pyszne domowe ciasto, grillowaną kiełbaskę czy chleb ze swojskim smalcem.
Jednocześnie na scenie pojawiali się kolejni młodzi wykonawcy, by swoim śpiewem umilić czas uczestnikom zabawy. Na swój występ czekał także zespół „Skomliniacy”, który już tradycyjnie podczas koncertu porwał zgromadzonych do wspólnego śpiewu.
Obok sceny umiejscowiła się Orkiestra Dęta ze Skomlina, która zaprezentowała się w znanych utworach filmowych.
Co to by był za festyn bez dmuchanców, na której szaleją dzieci? Już z daleka słychać było śmiech najmłodszych, którzy korzystali z tej darmowej atrakcji. Kawałek dalej druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej dla ochłody zrobili ściankę wodną, z której korzystali zarówno dorośli jak i dzieci. Jednak największą radość wywołała piana wystrzelona z węża strażackiego.
W czasie festynu swoje stanowisko miała także historyczna grupa rekonstrukcyjna ”Gloria Victis” z Wieruszowa. Pozostając w tematyce związanej z 80 rocznicą zakończenia II wojny światowej zaprezentowali m.in. repliki broni z tamtych czasów oraz inne przedmioty z tego okresu.
Furorę zrobił mały karabin maszynowy, z którego wystrzały było słychać również w okolicy stadionu. Po założeniu kasku, oczywiście z czasów wojny, każdy miał możliwość „postrzelania” z tej broni.
Tradycyjnie miał miejsce turniej sołectw. Zgłosiły się do niego drużyny z Wróblewa, Bojanowa i dwie ze Skomlina. Konkurencje były bardzo ciekawe. I choć z pozoru wydawały się proste, to wymagały od zawodników sprytu i skupienia. Jednym z zadań był rzut snopkiem na odległość przez dorosłych, a młodsi rzucali piłką lekarską. Napełniano również wodą z konewki wiaderka oraz zbierano na czas ziemniaki do kosza.
Rywalizacja była zacięta i ostatecznie turniej wygrała drużyna Skomlin I z sołtys Agnieszką Bednarek na czele. Tuż za nimi uplasowali się zawodnicy z drużyny Skomlin II. Na podium znalazła się ekipa z Wróblewa, a za nimi zawodnicy z Bojanowa. Dla trzech pierwszych miejsc wójt gminy Skomlin Grzegorz Maras ufundował nagrody pieniężne.
Sędzią turnieju był Damian Orłowski, który czuwał by przebiegał on prawidłowo.
Po uhonorowaniu zwycięzców turnieju sołectw nadszedł moment, na który najbardziej czekały przedszkolaki i uczniowie tutejszej podstawówki. Mianowicie każde z nich otrzymało los upoważniający do wzięcia udziału w loterii. Główną nagrodą był rower, ale wygrać można było plecaki, piłki czy zestawy do tenisa stołowego.
Jednak, aby dostać nagrodę trzeba było spełnić dwa warunki. Po pierwsze wylosowany numer musi się zgadzać z tym na losie zwycięzcy, a po drugie ta osoba musiała odpowiedzieć na pytanie związane z historią Skomlina i II wojny światowej. Im bardziej zbliżał się moment losowania głównej nagrody, czyli roweru, tym bardziej wzrastało napięcie wśród posiadaczy losów. Ostatecznie rower trafił do Jagody Maślak ze Skomlina.
Na zakończenie trwającego dwa dni festynu ponownie miała miejsce dyskoteka przewidziana do późnych godzin nocnych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze