Choć tegoroczny piknik nie zgromadził tłumów, bo pogoda płatała druhom figle, na placu przy Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowej Brzeźnicy nie zabrakło dobrej zabawy.
Strażacki Piknik Rodzinny w Nowej Brzeźnicy (pow. pajęczański) to już tradycja. Druhowie od wielu lat organizują tę imprezę i nie wyobrażają sobie, aby mogło jej zabraknąć w letnim kalendarzu.
- Jest to już nasza tradycja od wielu lat. Odkąd pamiętam, zawsze organizujemy ten piknik. Dmuchańce dla dzieci są darmowe. Pan, który serwuje popcorn jest z nami już od 20 lat. Zawsze mamy wiele atrakcji - mówi Błażej Krajewski, skarbnik OSP w Nowej Brzeźnicy.
- Organizujemy taki festyn w celu integracji całej społeczności Nowej Brzeźnicy i okolicznych wiosek. Jest nam zawsze miło, kiedy widzimy zainteresowanie tym wydarzeniem - dopowiada druhna Ola Kozieł.
Przygotowania do imprezy jak zawsze odbywały się wspólnymi siłami. Strażacy sami zadbali o każdy szczegół. Druhny przygotowały smaczne przekąski, które nie tylko dobrze smakowały, ale również pięknie się prezentowały.
- Mamy do zaproponowania przepyszne hamburgery z surówką oczywiście zrobioną przez nas ze świeżej kapusty, marchewki i innych sezonowych warzyw. Do tego są także hot dogi, frytki, ciasta, kawa i herbata - wymienia Agnieszka Rudzka, członkini OSP w Nowej Brzeźnicy.
- Na każdego czeka coś pysznego - dodaje.
Druhowie natomiast czuwali przy grillu, pilnując, aby każda kiełbaska była dobrze wypieczona.
O oprawę muzyczną zadbał nie kto inny, jak druh Błażej Krajewski, który tego dnia wcielił się również w rolę DJ-a.
Tegoroczny piknik nie przyciągnął tak wielu uczestników, jak w poprzednich latach, jednak ci, którzy pojawili się na placu przy remizie, uważają, że dobrze się bawili.
- To bardzo fajne wydarzenie. Zrzesza lokalną społeczność i gości, którzy przybywają do nas. Jesteśmy tutaj każdego roku całą rodziną i zawsze jest super - opowiada Zbyszek Saternus, mieszkaniec Nowej Brzeźnicy.
Wśród uczestników pikniku znalazł się także Jan Olszewski, który od lat związany był z tutejszą jednostką. Jest szczęśliwy, że kolejne pokolenie strażaków pozostaje wierne tradycji.
- Ta tradycja trwa już bardzo długo. Jest zapisana w naszym dzienniku straży. Pikniki były organizowane na szóstego sierpnia. Impreza zawsze jest bardzo fajnie zorganizowana. Wszyscy przychodzą tutaj z rodzinami, gościmy się i wspieramy straż w Nowej Brzeźnicy. Tak powinno być - podsumowuje senior.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze