Zabawy i animacje dla dzieci oraz dorosłych, czy dobrze zaopatrzone stoiska gastronomiczne czekały na uczestników niedzielnego, 24 lipca, festynu rodzinnego w Olewinie. Impreza miała miejsce na placu przy remizie.
Festyny w Olewinie regularnie były organizowane przed pandemią. Po przerwie pierwsze spotkanie dla mieszkańców udało się przygotować we wrześniu ubiegłego roku (festyn połączony z akcją szczepień). Społeczność ponownie mogła spędzić wspólnie czas w minioną niedzielę, 24 lipca.
- Przy okazji każdego festynu mieszkańcy mówią, że fajnie, że coś takiego jest i trzeba organizować festyny – przyznaje Grażyna Kotas, sołtys Olewina.
- Trochę ludzie mogą wyjść, pobawić się i posiedzieć razem. O to chodzi, żebyśmy wyszli z tych domów, żeby dzieci się zintegrowały, bo jak siedzą w domach, to się nawet nie znają. Teraz jest era komputerów, telefonów i tak się porozumiewają, a tutaj mamy i konkursy, i zabawy z animatorami, dmuchańce.
Organizatorami pikniku rodzinnego była rada sołecka wspólnie ze strażą, klubem Orion Olewin oraz miejscowym Kołem Gospodyń Wiejskich.
- Jest sporo pracy, bo trzeba rozłożyć namiot i stoły, ciasta upiec, ale staram się motywować, żeby wszyscy brali w tym udział na tyle, na ile czas każdemu pozwala – podkreśla sołtyska.
- Wcześniej organizowaliśmy festyny na boisku sportowym przy ośrodku, a teraz zmieniliśmy miejsce. Tutaj (przy remizie) też jest duży plac i mamy dostęp do pomieszczeń w remizie, nie trzeba wszystkiego przewozić, jest więcej przestrzeni dla dmuchańców, nawet na parking. Ten plac ma większy potencjał i jest nam tu łatwiej.
- Wszystko, co robimy ma służyć mieszkańcom, żeby ludzie się trochę zintegrowali, wyszli i posiedzieli razem – podsumowuje Kotas.
Niedzielna zabawa zakończyła się o godz. 23:00. W najbliższym czasie Olewin rozpocznie przygotowania do dożynek gminnych i parafialnych.
Katarzyna Cieślik
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze