W miejscowości Firlej w gminie Szczerców, spłonął domek letniskowy, garaż oraz samochód osobowy. Pożar wybuchł w nocy z piątku na sobotę, około godziny 1:30. Mimo szybkiej interwencji strażaków ogień strawił wszystko. Straty oszacowano na 175 tys. zł. Nikt nie odniósł obrażeń.
Do akcji skierowano sześć zastępów straży pożarnej. Na miejscu pracowały jednostki PSP Bełchatów oraz OSP z Magdalenowa, Szczercowa, Łobudzic i Kluk. Strażacy walczyli nie tylko z pożarem budynku, ale także z zagrożeniem rozprzestrzenienia się ognia na pobliski las.
– Po przyjeździe na miejsce pożarem objęty był już cały budynek. W płomieniach znajdował się również garaż i samochód – relacjonuje st. kpt. Michał Wieczorek z KP PSP Bełchatów.
- Przystąpiliśmy do działań gaśniczych i w trakcie akcji wynieśliśmy z płonącego domu butle gazowe, które mogły stanowić poważne zagrożenie. Pożar udało się opanować bez większych trudności. Na szczęście nie było osób poszkodowanych - uzupełnia.
Akcja gaśnicza trwała około 3,5 godziny. Po ugaszeniu ognia strażacy przystąpili do dogaszania i rozbiórki nadpalonych elementów budynku. Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną pożaru mogła być awaria piecyka służącego do ogrzewania domku. Sprawą zajmą się biegli.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze