Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie 36-letnia mieszkanka Wielunia, która na co dzień trudniła się handlem narkotykami. Mundurowi wpadli na trop dilerki, gdy zatrzymali jednego z jej klientów. Kobiecie grozi kara nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Funkcjonariusze policji na bieżąco monitorują środowisko przestępcze i sprawdzają wszelkie tropy, mogące doprowadzić ich do sprawców rozmaitych występków. Jakiś czas temu mundurowi otrzymali informację, że 38-letni mieszkaniec powiatu wieluńskiego, który na co dzień porusza się osobowym mercedesem, może posiadać środki odurzające.
W sobotę (29 listopada) na terenie Rudy policjanci zatrzymali do kontroli wytypowany pojazd. Już w chwili otwarcia drzwi policjanci wyczuli intensywną woń marihuany. Szybko okazało się, że mężczyzna ma przy sobie woreczek z zielonym suszem. Ponadto 38-latek kierował samochodem, nie posiadając do tego wymaganych uprawnień. Kierowca mercedesa natychmiast został zatrzymany przez służby.
- Dalsze czynności kryminalnych pozwoliły szybko ustalić u kogo mężczyzna zaopatrywał się w narkotyki. Trop doprowadził do 36-letniej mieszkanki Wielunia. Następnego dnia, podczas przeszukania jej miejsca zamieszkania, policjanci zabezpieczyli ponad 150 gramów substancji psychotropowych i środków odurzających. Wstępne badania potwierdziły, że były to amfetamina i marihuana. Kobieta również została zatrzymana - komentuje asp. szt. Katarzyna Grela, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu.
Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Wieluniu. Kobieta usłyszała już zarzuty posiadania znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych oraz udzielania ich w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Grozi jej kara do 10 lat pozbawienia wolności. Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 36-latki na okres trzech miesięcy.
Z kolei zatrzymany 38-latek odpowie za posiadanie narkotyków oraz jazdę bez uprawnień. Mężczyźnie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze