Tegoroczny hubertus w Stanisławowie zapisze się w historii stajni Emirat złotymi zgłoskami. Dopisali jeźdźcy, goście i pogoda. Właścicielka stajni Dorota Pawlak nie kryje zadowolenia i już zaprasza na kolejną edycję w przyszłym roku. A jak było tym razem? Już opowiadamy…
Święty Hubert jest patronem nie tylko myśliwych, ale i jeźdźców. Właśnie dlatego każdego roku odbywają się imprezy zwane hubertusami. Myśliwi czczą swojego patrona organizując prawdziwe polowania. W ich intencji w okolicach 3 listopada odprawiane są msze święte. Tak jest np. w Wieluniu.
Jeźdźcy święto swojego patrona obchodzą biorąc udział w licznych, końskich event’ach. Najbardziej popularnym wydarzeniem hubertowskim jest gonitwa za lisem. Uczestnicy zabawy konno ścigają tzw. lisa, czyli jeźdźca z ogonem sprytnego zwierzęcia przypiętym do ramienia. Ten kto go zerwie wygrywa, a w przyszłorocznej gonitwie sam ucieka przed innymi jeźdźcami z lisem na ramieniu.
Było tak także w Stanisławowie, w gminie Mokrsko. Tu, w stajni Emirat, w niedzielę 19 października, miała miejsce duża, końska impreza.
Imprezę poprowadził Przemysław Wójcik z Lublina, doświadczony jeździec, szkoleniowiec i trener, od 18 lat startujący jako zawodnik zawodów rangi międzynarodowej.
- Mamy okazję uczcić nasze jeździeckie święto – zaznacza Przemysław Wójcik i dodaje, że bardzo podoba mu się gmina Mokrsko i powiat wieluński.
- 36 zgłoszonych koni bardzo nas cieszy. Mamy doskonale przygotowane miejsce imprezy i wspaniałą pogodę, więc czego chcieć więcej – uśmiecha się trener.
- Poziom jest dobry, zawodnicy są świetnie przygotowani do udziału w zawodach. Jesteśmy bardzo zadowoleni – dopowiada.
Przemysław Wójcik zaznacza, że już udział w konkursie Hobby Horse jest dla dzieci pewnego rodzaju przygotowaniem do prawdziwej jazdy konnej. Dzieci w trakcie konkurencji nabywają podstawową wiedzę o przebiegu i zasadach konkursów skoków przez przeszkody. W tym roku w zabawie dla najmłodszych wzięło udział 15 zawodników, którzy z głowami konia na patykach pokonywali różne przeszkody…
Wielu wrażeń publiczności i zawodnikom dostarczył konkurs skoków przez przeszkody. Jeźdźcy pięknie pokonywali każdą z przeszkód na parkurze. A przestrzegania zasad i regulaminu pilnowała Dorota Pawlak, właścicielka stajni Emirat w Stanisławowie. Doświadczona trenerka starała się także być wsparciem dla każdej z zawodniczek.
- To są już drugie zawody zewnętrzne, gdzie zapraszamy także zawodników spoza naszej stajni. Cieszymy się, że jest nas coraz więcej. Staramy się stworzyć atmosferę sprzyjającą zdrowej konkurencji, a nie jakimś chorym standardom – zaznacza Dorota Pawlak.
Ale najważniejsze – jak podkreśla właścicielka stajni Emirat – by w trakcie zawodów było bezpiecznie. I o to także zadbali organizatorzy. Choć jedna z zawodniczek zaliczyła upadek z konia podczas przeskakiwania przez przeszkodę, to niemal od razu ratownicy udzielili jej pomocy medycznej.
- Cieszę się, że również takie imprezy jak ta dziś, mogą odbywać się na terenie naszej gminy – komentuje Zbigniew Dąbrowski, wójt gminy Mokrsko, biorący udział w wydarzeniu.
- Następna końska impreza przed nami już wiosną przyszłego roku. Oby pogoda była tak piękna jak dzisiaj – dodaje włodarz.
Dorota Pawlak prowadzi stajnię w Stanisławowie od ponad siedmiu lat. Od małego była zakochana w koniach. Rodzice nie byli przekonani do pasji córki, ale po kilku latach działalności są dumni i zadowoleni, że wybrała własną drogę.
- Gdy wróciłam ze studiów z Lublina i rozpoczęłam tu działalność, trochę się bali, czy to się uda, czy będzie wystarczająco dużo chętnych – Dorota wspomina rozterki rodziców.
- Teraz są zadowoleni, że to działa – dorzuca.
Właścicielka stajni już zapowiada kolejną edycję hubertusa i zawodów sportowych w przyszłym roku.
- Czyli o stajni Emirat jeszcze usłyszymy? – dopytuje reporter portalu kulisy.net
- Z pewnością. Miejmy nadzieję, że to będą same pozytywne informacje – kończy rozmowę Dorota Pawlak.
***
Współorganizatorem imprezy był Jeździecki Klub Sportowy Sagittarius. Inicjatorzy wydarzenia mogli liczyć także na wsparcie ze strony gminy Mokrsko oraz sponsorów.
Filmiki i relacje z wydarzenia dostępne w mediach społecznościowych kulisy.net - na Facebooku, Instagramie i TIK-TOK-u
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze