Podczas XXI Ogólnopolskiej Wystawy Królików Rasowych zaprezentowano aż 1145 królików, a swoje hodowle przedstawiło 145 wystawców z Polski i zagranicy. Trzy dni pełne emocji, konkursów i zakupów przyciągnęły zarówno miłośników zwierząt, jak i profesjonalnych hodowców.
Od 6 do 8 lutego Wieluń gościł największe w Polsce wydarzenie poświęcone królikom rasowym. XXI Ogólnopolską Wystawę Królików Rasowych odwiedziło mnóstwo miłośników zwierząt i osób zainteresowanych zakupem królików.
Wydarzenie przyciągało zarówno doświadczonych miłośników, jak i młodsze pokolenia. Wiele osób chętnie odwiedzało wystawę, by zobaczyć różnorodność ras i odmian.
- Mój dziadek hodował kiedyś króliki i lubił odwiedzać te wystawy. Teraz ja przyszłam zobaczyć i pokażę mu zdjęcia, jakie fajne są teraz rasy. Inne umaszczenie, wielkość. Teraz nawet króliczki mają fajne, inne uszka czy pełniejsze policzki. Są urocze - stwierdza Paulina Polak z Wierzchlasu.
Wystawę oficjalnie otworzyli starosta wieluński Maciej Bryś oraz burmistrz Wielunia Paweł Okrasa. Zwiedzający mogli podziwiać zwierzęta już od godziny 8 rano w sobotę 7 lutego. Impreza była pełna atrakcji - od oceny królików przez międzynarodową komisję sędziowską po wręczenie nagród dla najlepszych hodowców.
Oceny dokonało aż 70 sędziów z Niemiec, Słowacji i Polski. W piątek 6 lutego komisja oceniła wszystkie 1145 okazów. Wyniki konkursu ogłoszono podczas uroczystego podsumowania w niedzielę 8 lutego. Wręczenia nagród i pucharów dokonał prezes Wieluńskiego Związku Hodowców Królików i Drobnego Inwentarza Krzysztof Wróbel wraz z przedstawicielami samorządu i zaproszonymi gośćmi.
Wśród nagrodzonych hodowców znalazł się Marcin Zając z Wieluńskiego Związku Hodowców Królików i Drobnego Inwentarza, który został uhonorowany trzema nagrodami. Otrzymał championat w kolekcji Francuskich Baranów Szarych, a także tytuł championa na samicy szarej z tej rasy oraz na samcu Francuski Baran Szynszylowy.
- Bardzo cieszę się z otrzymanych nagród. Jest to uhonorowanie mojej całorocznej pracy. Tą wystawą zamykamy sezon i otwieramy następny - mówi Marcin Zając.
- Króliki hoduję już od dawna. Mam 50 lat, a trzymam je od drugiej klasy podstawówki i myślę, że tak już pozostanie - podsumowuje hodowca.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze