Reklama

I Batalion Pancerny stacjonował 85 lat temu w Wierzchlesie - hucznie obchodzono rocznicę

Na rok przed II wojną światową na terenie obecnej gminy Wierzchlas funkcjonował poligon wojskowy. W 1938 r. stacjonowali tutaj żołnierze I Batalionu Pancernego. Dla okolicznych oznaczało to okazję do swego rodzaju rozwoju miejscowości, więc pobyt żołnierzy był pamiętany długie lata. O dawnych dziejach w sobotę, 24 czerwca, przypomnieli członkowie Stowarzyszenie Historycznego Bataliony Obrony Narodowej, strażacy z OSP Wierzchlas oraz przedstawiciele Urzędu Gminy we Wierzchlesie.

85 rocznica pobytu we Wierzchlesie „Pancerniaków” obchodzona była z dużą atencją. Wszystko zaczęło się pod pomnikiem na ul. Czereśniowej, poświęconym I Batalionowi Pancernemu. Tutaj w asyście grup rekonstrukcyjnych oraz orkiestry dętej samorządowcy złożyli symboliczne kwiaty. Następnie przemaszerowano na plac w pobliżu kościoła, gdzie rozbiło się żołnierskie „obozowisko” oraz szpital polowy. W programie znalazła się też rekonstrukcja potyczki pomiędzy wojskami Polski i Niemiec.

Reklama

Inicjatorem obchodów rocznicy pobytu „Pancerniaków” w Wierzchlesie był Przemysław Bucki, członek  SHBON, pracownik Muzeum Ziemi Wieluńskiej oraz mieszkaniec Wierzchlasu.

- Pancerniacy tutaj przybyli, dlatego, że niedaleko stąd, w miejscowości Krzeczów,  powstał poligon Wojska Polskiego utworzony w 1937 roku, ale teren był tak sprzyjający, bo były jary, wąwozy, nie był wtedy zalesiony, że wojsko zaczęło ćwiczyć tutaj już wcześniej –  opowiadał Bucki.

- (…) W 1937 roku władze wojskowe wykupiły wioskę Więcławy. W sumie 160 hektarów gruntów. Wioska, która posiadała 13 gospodarstw, w których mieszkało ponad 80 mieszkańców, została wysiedlona,  a na tym terenie powstał najdalej wysunięty poligon ówczesnej Rzeczypospolitej na pograniczu polsko-niemieckim – dodawał.

Reklama

Dla tutejszych oznaczało to m.in. możliwość sprzedaży pożywienia, ale także m.in. dostęp do opieki medycznej, bowiem mieszkańcy chwalili sobie opiekę wojskowego medyka.

- Żołnierze (…) zapisali tu piękną kartę, wspierając miejscową ludność – podkreślał wójt Leszek Gierczyk.

- Wiemy, że przed wojną nie żyło się tutaj zasobnie. Przez lata rozbiorów zaborcy nie dbali o to, by nasza ziemia rozwijała się gospodarczo. Było tu dość biednie i żołnierze wspomagali miejscową ludność. Było to na tyle istotne wydarzenie, że zapisało się w pamięci mieszkańców na wiele lat. Mijały dziesięciolecia i zacierało się to w świadomości, ale na szczęście znalazł się ktoś, kto zadbał, żeby pobyt wojsk pancernych w Wierzchlesie nie uległ zapomnieniu, ale żeby to wydarzenie nabrało nowego wymiaru – samorządowiec komplementował Buckiego.

Reklama

Również starosta wieluński, Marek Kieler, docenia zaangażowanie organizatorów obchodów w krzewienie pamięci o minionych dziejach.

- Gratuluję stowarzyszeniu, że podtrzymuje pamięć o takich wydarzeniach,  miejscu, gdzie szkoliła się polska armia przed II wojną światową. Gdyby nie wy, to pewnie niewielu ludzi z młodszego pokolenia wiedziałoby, że był tutaj poligon – uważa Kieler.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości