5 stycznia sala OSP Kraszkowice wypełniła się gośćmi. Frekwencja dopisała, a mieszkańcy gminy mieli okazję spędzić przyjemne chwile z muzyką i uczcić początek nowego roku. Nie zabrakło dodatkowych atrakcji w postaci słodkiego poczęstunku, płonących ognisk i pieczonych na nich kiełbasek oraz spektakularnego przyjazdu Mikołaja. Impreza była również okazją do wsparcia zbiórki pieniężnej na leczenie Maksa Mazurka.
Na koncercie licznie pojawili się mieszkańcy samych Kraszkowic i całej gminy. Nie zabrakło samorządowców, wójta, radnych gminy Wierzchlas, dyrektorów gminnych placówek oświatowych i kulturowych, a także przedstawicieli duchowieństwa oraz mnóstwa lokalnych przedsiębiorców, sponsorów, przyjaciół i sympatyków gminy. Zgromadzonych gości powitali gospodarze: prezes Stowarzyszenia Kraska Ilona Kucharczyk oraz prezes OSP Kraszkowice, druh Mariusz Sotowski.
Członkinie Stowarzyszenia Kraska, druhny i druhowie OSP Kraszkowice oraz Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza rozpoczęli koncert wspólnym zaśpiewaniem kolędy „Dzisiaj w Betlejem”.
Następnie przyszedł czas na wokalne przypomnienie klimatu świątecznego w wykonaniu Pauliny Wysoczańskiej, artystki z ziemi wieluńskiej.
Uczniowie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Kraszkowicacach, pod troskliwą opieką swoich nauczycielek: Katarzyny Aleksanderek, Haliny Kotala i Magdaleny Zych, przedstawili barwne jasełka.
Młodzież z Ogniska Muzycznego Wierzchlas zaprezentowała swoje umiejętności wokalne i instrumentalne. Jak przystało na repertuar świąteczno-noworoczny były to kolędy i pastorałki. Podczas występu młodzieżowego kwartetu wokalno–gitarowego brawurową solówkę na perkusji wykonał też instruktor ogniska Grzegorz Janiak.
Solowy występ młodej wokalistki Natalii Kałuzińskiej, rodowitej Kraszkowiczanki, zachwycił gości. Aplauz wzbudziły również interpretacje kolęd i pastorałek w wykonaniu Zofii Spychały i wielu innych młodszych artystów.
Nie zabrakło poczęstunku, pysznych domowych ciast, kawy i herbaty. Bartek Pakuła, prowadzący imprezę niemal śpiewająco, zaakcentował szczególny aspekt koncertu..
- Dzisiaj faktycznie każdy z was może stać się świętym Mikołajem. Podczas koncertu prowadzimy cały czas zbiórkę pieniędzy na leczenie Maksia Mazurka. Kto z państwa będzie chciał oddać troszkę serca i wspomóc tę wspaniałą akcję znajdzie puszki przy stole z poczęstunkiem – podkreślał Bartek Pakuła.
Orkiestra Dęta OSP Wierzchlas i Orkiestra Dęta OSP Łubnice zwarły swoje szeregi, by uświetnić koncert. Podczas ich występu również pojawiły się dwie solówki: na trąbkę i saksofon. Kapelmistrz Orkiestry Dętej OSP Łubnice Artur Krzęć motywował gości do aktywności we wspólnym kolędowaniu.
- Kolędy mają to do siebie, że są ładne, kiedy je śpiewamy. Może to być tekst, a może być i samo „la la la”, jeśli go nie znamy. Ważne, żebyśmy wszyscy śpiewali – zachęcał kapelmistrz Krzęć.
Występ orkiestr tak porwał Marka Serwetę, włodarza sołectwa Wierzchlas B, że nawet wątpiący zrozumieli dlaczego zyskał tytuł najpopularniejszego sołtysa w powiecie wieluńskim. Sołtys przejął „pałeczkę” od kapelmistrza i sam prowadził orkiestrę. Po chwili, dołączyła do niego sołtys Kraszkowic Barbara Żołędziewska i zabawa zaczęła się na całego. Koncert przybrał formę nie tylko na dwie orkiestry, ale i dyrygentury na „cztery ręce”. Chociaż Artur Krzęć próbował interweniować:
- Przemyślcie może najpierw, co w ogóle chcecie zrobić – żartobliwie alarmował kapelmistrz orkiestry z Łubnic.
A po zmroku na tyłach remizy zapłonęły ogniska, roziskrzyły się choinki i przybył zawsze mile widziany gość. To Mikołaj z reniferami, w strojnie udekorowanych saniach, zajechał szumnie pod salę. Oczywiście, nie mógł pojawić się z pustymi rękami. A wszystko działo się pośród blasku i ciepła ognisk oraz aromatów pieczonych kiełbasek. Czy można chcieć więcej…
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze