Reklama

Kierowca BMW wjechał prosto do sklepu

Kiedy 49-letni mieszkaniec Łodzi postanowił w nocy z soboty na niedzielę (21-22 października) wybrać się na przejażdżkę swoim BMW, zapewne nie przypuszczał, że stanie się bohaterem najnowszego hitu second handu w mieście. Zamiast skręcić w drogę, jak każdy rozsądny kierowca, nasz bohater zdecydował się na nieco bardziej nietypową trasę, wjeżdżając prosto w witrynę sklepu z odzieżą używaną. Ale uwaga – zdaniem obserwatorów, to nie był zwykły wypadek samochodowy, to była perfekcyjnie wykonana akcja wejścia na zakupy.

Kierowca, którego tożsamość pozostaje tajemnicą, przemierzał ulicę Rzgowską w Łodzi, mając nadzieję na spokojną nocną przejażdżkę. Niestety, plany pokrzyżowała mu zawartość alkoholu w organizmie. W wyniku tej nietypowej wycieczki, jego BMW stało się jednym z eksponatów second handu. Nasz bohater nie zdołał zapanować nad pojazdem, który zamiast w prawo, poszedł na wprost, w ramiona używanej mody.

Na szczęście nie było to miejsce pełne klientów, którzy przemykają między regałami w poszukiwaniu ukrytych skarbów. Nieprzerwane tłuczenie szkła i trzask powalonych półek w środku sklepu raczej nikomu by nie sprzyjały.

Reklama

Z relacji policji wynika, że 49-latek, zamiast kontynuować swoją podróż, skręcając w prawo w ulicę Bednarską, wybrał lewą stronę i zakończył swoją wyprawę między półkami pełnymi niezwykłych okazji modowych. Nie dość, że miał prawie 2 promile alkoholu we krwi, to jeszcze okazało się, że przekroczył wszelkie granice swoich uprawnień do prowadzenia pojazdów. Po wypadku został przewieziony do izby wytrzeźwień, aby wrócić do rzeczywistości, po tej nocnej podróży.

Chociaż sytuacja była raczej niecodzienna, to jednak obowiązują twarde zasady. Zdarzenie jest obecnie badane przez lokalne służby. Złośliwi śmieją się, że policjanci pewnie sprawdzają, czy w BMW nie było dodatkowego bonusu w postaci butelki szkockiej whisky ukrytej w bagażniku.

Reklama

Na szczęście nikomu nic się nie stało, chociaż auto zapewne będzie miało teraz problemy z zapamiętywaniem numerów seryjnych ubrań z oferty second handu. Przynajmniej już wiemy, dlaczego w kolekcji marki BMW nie ma jeszcze oficjalnych wzorów na spodnie czy marynarki.

Trzymajcie się mocno, drodzy kierowcy i pasażerowie!

A jeśli kiedykolwiek znajdziecie się na ulicy Rzgowskiej w Łodzi, sprawdźcie, czy w second handzie nie zamieszkało jakieś nowe, nieoczekiwane BMW. Bo wszystko jest możliwe!

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości