Z ostatniej chwili… Na ul. P.O.W. w Wieluniu doszło do poważnej kolizji. Miał ją spowodować kierowca porsche cayenne, który zbiegł z miejsca zdarzenia. Pozostali uczestnicy kolizji, kierująca jeep’em kobieta i kierowca BMW liczą straty i mają nadzieję, że policja znajdzie człowieka, który przyczynił się do ich nieszczęścia.
Trwa akcja policji i straży pożarnej na ul. P.O.W. w Wieluniu, gdzie doszło do zderzenia samochodów BMW i jeep. Kierowcy obu pojazdów, zgodnie twierdzą, że przyczyną zdarzenia było niewłaściwe zachowanie kogoś, kto niezgodnie z przepisami wtargnął z bocznej ulicy Wendta.
- To porsche wyjechało nagle z bocznej ulicy i musiałem uciekać na drugi pas, no i doszło do zderzenia. A ktoś tym porsche uciekł. Mam nadzieję, że go znajdą – mówi kierowca BMW.
- My jechaliśmy prawidłowo, a on wymusił pierwszeństwo – dodaje pasażer z BMW.
Dużo ostrzej o sprawie opowiada kierująca jeep’em kobieta.
- Szukajcie go. Jaja przy samej d…. mu urwę – mówi zdenerwowana.
- To czarne porsche wyjeżdżało ze skrzyżowania, a oni z BMW go próbowali wyminąć. Na środek drogi centralnie wyjechał. Ci z BMW jechali dobrze, a on im wyskoczył. Rura, pisk opon i już go nie było – relacjonuje kierująca jeep’em.
- N drugi raz niech walą centralnie w tego co im wymusza pierwszeństwo – dopowiada.
Nieoficjalnie wiadomo, że policja zabezpiecza materiał dowodowy w postaci nagrania z prywatnego monitoringu. Mundurowi szukają kierowcy czarnego porsche cayenne, który spowodował kolizję i uciekł z miejsca zdarzenia.
Czekamy na oficjalną relację policji. Po jej otrzymaniu przekażemy ją państwu niezwłocznie w portalu kulisy.net
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze