Kobieta przyjechała do Błaszek autobusem i zostawiła w nim torebkę z ważnymi dokumentami i rzeczami osobistymi. Natychmiast zgłosiła to na policję. Funkcjonariuszom udało się pozytywnie zakończyć całą historię.
W połowie marca do Komisariatu Policji w Błaszkach zgłosiła się roztrzęsiona i zdenerwowana starsza kobieta, która poprosiła o pomoc. Poinformowała, że chwilę wcześniej przyjechała do Błaszek autobusem i wysiadła z niego tylko na moment, pozostawiając na siedzeniu swoją torebkę z ważnymi dokumentami i rzeczami osobistymi. Kiedy wróciła na przystanek, niestety autobus już odjechał.
Policjanci bez chwili wahania podjęli działania. Szybko ustalili trasę przejazdu autobusu i wspólnie z kobietą udali się za pojazdem. Dzięki zdecydowanej i sprawnej reakcji zatrzymali autobus, a następnie pomogli odzyskać pozostawioną torebkę. Wszystkie rzeczy znajdowały się dokładnie w tym miejscu, w którym kobieta je zostawiła.
- Wdzięczna mieszkanka Zduńskiej Woli nie kryła wzruszenia i podziękowała funkcjonariuszom mł. asp. Darii Pustelnik i mł. asp. Łukaszowi Szulcowi za okazaną pomoc, kierując również pisemne słowa uznania do Komendanta Powiatowego Policji w Sieradzu - informuje asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.
Jak podkreślają mundurowi, takie sytuacje pokazują, że bycie policjantem to coś więcej niż wykonywanie obowiązków służbowych, to przede wszystkim empatia i gotowość do niesienia pomocy drugiemu człowiekowi. Funkcjonariusze każdego dnia reagują na różnorodne zdarzenia, często wymagające szybkiego działania i zaangażowania. Tym razem ich błyskawiczna reakcja pozwoliła uniknąć poważnych konsekwencji dla mieszkanki Zduńskiej Woli.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze