Młodzieniec ze Zduńskiej Woli ukradł elektronarzędzia warte 15 tysięcy złotych. Część od razu opchnął w lombardzie, a resztę schował przy trasie S8. Tych nie zdążył sprzedać. Następnego dnia został zatrzymany i będzie odpowiadał za kradzież z włamaniem. A to nie był jego pierwszy raz w złodziejskiej branży.
W środę 12 listopada, około południa, 44-letni właściciel firmy z Szadku (pow. zduńskowolski) zawiadomił dyżurnego Komendy Powiatowej w Zduńskiej Woli o nocnym włamaniu do jego samochodu i kradzieży elektronarzędzi, wykorzystywanych w funkcjonowaniu firmy. Okradziony przedsiębiorca oszacował wartość narzędzi na blisko 15 tysięcy złotych.
Zduńskowolscy policjanci ruszyli do działania i już następnego dnia mieli sprawcę i złupione elektronarzędzia. 26-letni mieszkaniec Zduńskiej Woli został zatrzymany w swoim miejscu pracy i okazało się, że złodziejski proceder nie jest mu obcy. Był już notowany za podobne przestępstwa.
- W toku prowadzonych przez policjantów czynności mężczyzna przyznał się. Złodziej część rzeczy sprzedał w lombardzie, a pozostałą część schował między zaroślami przy drodze technicznej trasy S8 – informuje oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Zduńskiej Woli mł. asp. Katarzyna Biniaszczyk.
Policjanci odzyskali skradzione elektronarzędzia i zwrócili je pokrzywdzonemu. Firma z Szadku może dalej działać, a 26-letni zduńskowolanin może posiedzieć nawet przez 10 lat.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze