Ponad 31 litrów krwi, 69 dawców, w tym czterech debiutantów i niezastąpione Koło Gospodyń Wiejskich z Gaszyna – trzecia w tym roku akcja krwiodawstwa zorganizowana przez wieluński Klub Honorowych Dawców Krwi PCK przyniosła efekty. Ale to nie tylko liczby – to także świadectwo ludzkiej solidarności i bezinteresownego zaangażowania.
– To już trzecia tegoroczna edycja naszej akcji krwiodawstwa. Zarejestrowaliśmy 97 osób, a akcja trwa jeszcze do godziny 14:00. Zapraszam wszystkich chętnych do oddania krwi i wstąpienia w nasze szeregi. Warto poświęcić trochę czasu na pomoc drugiemu człowiekowi – mówił dla portalu kulisy.net w niedzielę prezes Klubu Honorowych Dawców Krwi PCK w Wieluniu, Jan Janik w trakcie trwania akcji krwiodawstwa.
Wydarzenie miało miejsce wczoraj, 6 lipca, w Wieluńskim Domu Kultury i cieszyło się dużym zainteresowaniem. Mimo wakacyjnej niedzieli do punktu rejestracyjnego ostatecznie przyszło 89 osób, z czego finalnie 69 krwiodawców mogło oddać krew – w tym aż cztery osoby po raz pierwszy w życiu. Łącznie zebrano 31,05 litra krwi – daru, który może uratować i ratuje ludzkie życie.
Prezes Janik podkreślał znaczenie regularnego oddawania krwi – Wiadomo, że ludzie ulegają wypadkom, ta krew potrzebna jest do wszelkiego rodzaju operacji i potrzebne są składniki tej krwii tak samo do leczenia innych osób – kontynuował.
W trakcie trwania akcji mieliśmy okazję porozmawiać z krwiodawcami, między innymi panem Andrzejem, który krew oddaje od 1992 roku, a na swoim koncie ma oddanych ponad 45 litrów krwi. W nawiązaniu do tych informacji pytaliśmy prezesa HDK Wieluń o rekordzistów klubu pod względem oddanych litrów – Troszkę zaskoczył mnie pan tym pytaniem, jednak całkiem możliwe, że to pan Andrzej jest naszym rekordzistą. W swoich szeregach natomiast mamy członków, którzy posiadają odznaczenie Zasłużeni Dla Zdrowia Narodu czyli krwiodawców, którzy oddali powyżej 22 litrów krwi –zaznaczał.
Atmosferze akcji sprzyjała nie tylko chęć niesienia pomocy, ale też wyjątkowa gościnność. Dzięki Kołu Gospodyń Wiejskich z Gaszyna każdy dawca mógł liczyć na ciepły, domowy, pyszny posiłek w postaci czy to zupy czy kanapek – a skąd wiemy, że pyszny? Otóż stąd, że dzięki paniom z KGW Gaszyn mieliśmy okazję skosztować tych specjałów. – Dzięki paniom z Koła Gospodyń Wiejskich mamy tutaj zapewniony posiłek dla wszystkich. A że czas oczekiwania na oddanie krwi jest długi, to dzięki ich obecności spędzamy go w miłym i przyjemnym towarzystwie – zakończył Janik.
Uczestnicy akcji krwiodawstwa nie wychodzili z pustymi rękoma dzięki sponsorom wydarzenia, ale także z poczuciem, że zrobili coś ważnego – dla innych, ale też dla siebie. Dobrze zorganizowana zbiórka, otwarta atmosfera i pyszne jedzenie sprawiły, że wydarzenie nie miało jedynie charakteru medycznego – było także spotkaniem ludzi dobrej woli. Więc takie inicjatywy należy chwalić, wspierać i mówić o nich głośno!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze