Reklama

"Leć kolędo w świat" – wspólne kolędowanie w Naramicach połączyło pokolenia

W niedzielę, 11 stycznia 2026 roku, od samego rana padał gęsty śnieg. Organizatorzy spotkania "Leć kolędo w świat" ustawiając krzesła na sali OSP w Naramicach, z niepokojem patrzyli przez okno. Obawiali się, że przez niesprzyjającą pogodę na wydarzeniu pojawi się niewiele osób. Na szczęście było inaczej...

W niedzielę, 11 stycznia, o godzinie 15, salę OSP wypełniły nie tylko dźwięki muzyki, lecz również ciche rozmowy ludzi zasiadających na widowni. Zgromadzonych gości ze sceny powitali sołtys sołectwa Naramice Sylwia Halusiak i druh Konrad Halusiak.

- Bogaty repertuar polskich kolęd i pastorałek, to tradycja kultywowana od wieków i przekazywana z pokolenia na pokolenie. My również pragniemy się przyczynić do tego jakże szczytnego dzieła. Naramski koncert kolęd, znany jako "Leć kolędo w świat" ma swoją bogatą tradycję i niepowtarzalny klimat. Jesteśmy zaszczyceni, mogąc gościć w Naramicach tych, którzy pragną śpiewem wyrazić swoją radość i chwałę narodzonemu Panu, w myśl słów świętej pamięci księdza Remigiusza Mazurka, który kiedyś powiedział, że "kto śpiewa, dwa razy się modli – powiedziała Sylwia Halusiak.

Reklama

Po tych słowach zostali powitani przedstawiciele lokalnych władz, z wójtem Gminy Biała Grzegorzem Mielczarkiem oraz sekretarz Gminy Biała Henryką Stempień na czele. Wśród zaproszonych gości byli sołtysi okolicznych sołectw oraz dyrektor Szkoły Podstawowej w Naramicach, Sylwia Fertała i dyrektor Publicznego Przedszkola w Naramicach Dorota Cichy.

Jako pierwsi na scenie zaprezentowali się tegoroczni debiutanci, czyli Koło Gospodyń Wiejskich, Ochotnicza Straż Pożarna oraz Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza w Naramicach. Następnie na scenę dumnie wkroczyli najmłodsi, czyli przedszkolaki z tutejszego przedszkola. Na ich uśmiechniętych buźkach nie było widać ani grama tremy. Ich występ również bardzo spodobał się publiczności i został nagrodzony gromkimi oklaskami.

Reklama

Również lokalny zespół ludowy "Naramianki" wykonał ze sceny kilka znanych kolęd i pastorałek. Zgromadzeni na sali, najpierw nieśmiało, a później coraz głośniej dołączali do wspólnego śpiewu.

Cóż to by było za kolędowanie, bez mniej lub bardziej tradycyjnych jasełek. Uczniowie, pomimo natłoku nauki i dodatkowych zajęć z chęcią wzięli udział w przygotowaniach do tego występu. Połączenie znanej wszystkim historii narodzin Jezusa i pokazeniem przygotowań do wigilii, było strzałem w dziesiątkę. Publiczność w ogromnych skupieniu oglądała występ, niejednokrotnie w myślach wspominając własne przygotowania do świąt w rodzinnym domu.

Reklama

- Czas na kolejnych pasjonatów muzyki, dla których instrumenty mają duszę, z głębi której wydobywają dźwięki, których chętnie nie tylko słuchamy, lecz także się przy niej bawimy – tymi słowami prowadzący zapowiedzieli występ Orkiestry Dętej Naramice, która od lat towarzyszy na wszystkich uroczystościach.

Naramska Schola Parafialna zawsze stawia sobie wysoko poprzeczkę, prezentując coraz nowsze utwory kościelne, śpiewając ku chwale Pana. Nie inaczej było i tym razem. Ich śpiew jeszcze bardziej podkreślił podniosłą, niemalże świąteczną atmosferę.

Reklama

Wśród obecnych na sali byli między innymi Maria i Krzysztof Chalusiak, którzy tuż po zakończeniu wszystkich występów, dalej zachwycali się, tym co zobaczyli na scenie.

- Było bardzo fajnie, chciałabym, żeby częściej były takie spotkania, nie tylko raz w roku. Wspólne kolędowania łączy pokolenia, zresztą widać, ile ludzi dzisiaj przyszło posłuchać kolęd. Zwłaszcza, że pogoda jest jaka jest – powiedziała Maria Chalusiak, wstając z krzesła, kierując się ku wyjściu z sali.

Przewodnicząca lokalnego Koła Gospodyń Wiejskich, Ewelina Kłobus, również podzieliła się swoimi wrażeniami po tym świątecznym spotkaniu

Reklama

- Ogólnie było to trzecie wspólne kolędowanie w Naramicach, a my jako KGW po raz pierwszy miałyśmy okazję dołączyć do śpiewania na scenie, wraz z druhami i druhnami z naszej OSP I MDP. I mam nadzieję, że za rok ludzi przyjdzie jeszcze więcej, aby jeszcze raz poczuć świąteczny klimat – mówiła Ewelina Kłobus ubierając szalik swojej najmłodszej córce.

A tymi słowami podsumowała zakończone spotkanie sołtys sołectwa Naramice, Sylwia Halusiak.

- Na początku był lekki stres, ale na szczęście ludzie dopisali, więc to trochę rozładowało emocje. A jeżeli chodzi o moje odczucia, ja zawsze podchodzę do tego bardzo osobiście. Pamiętam swoje występy, więc jestem dumna ze wszystkich artystów, że mają odwagę wystąpić – ze wzruszeniem w głosie podumowała sołtys Naramic, przy okazji również zapraszając wszystkich na przyszły rok.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości