Choć nie był to łatwy mecz pokazały charakter – a ona była liderką z krwi i kości. Magdalena Stysiak zdobyła aż 25 punktów i poprowadziła reprezentację Polski do historycznego, trzeciego z rzędu awansu do strefy medalowej Ligi Narodów Kobiet w ćwierćfinałowym starciu z Chinkami. Na trybunach nie zabrakło głośnego wsparcia – kibice z jej rodzinnego Turowa stworzyli niesamowitą atmosferę, która niosła ją do zwycięstwa nad silną reprezentacją Chin.
Magdalena Stysiak nie zawiodła. Kibice z Turowa ją nieśli, a Polki znów są w półfinale Ligi Narodów
Łódzka Atlas jest miejscem rozgrywania decydujących spotkań w tegorocznej Lidze Narodów Kobiet, a polska reprezentacja siatkarek znów udowodniła, że należy do światowej czołówki. W środowy wieczór, 23 lipca, biało-czerwone po ciężkim boju pokonały Chiny 3:2 (17:25, 25:20, 19:25, 25:19, 15:12), meldując się po raz trzeci z rzędu w półfinale Ligi Narodów Kobiet.
Na parkiecie błyszczała jedna z liderek zespołu – Magdalena Stysiak, która zdobyła aż 25 punktów i odegrała kluczową rolę w tym zwycięstwie. Ale równie ważne było to, co działo się na trybunach. Do Łodzi przyjechała silna ekipa kibiców z rodzinnego Turowa, miejscowości, z której pochodzi Stysiak dodając Magdzie – dodatkowej mocy.
Podopieczne trenera Stefano Lavariniego po raz trzeci z rzędu znajdą się w grze o medale Ligi Narodów. W dwóch poprzednich edycjach kończyły z brązowymi krążkami – czy tym razem sięgną jeszcze wyżej?
Już w sobotę, 26 lipca, początek o godzinie 16:00, Polki zmierzą się w półfinale z reprezentacją Włoch. Finałowy turniej Ligi Narodów trwa w Łodzi od 23 do 27 lipca.
Liga Narodów jest tylko przedsmakiem tego co czeka nas w tym sezonie jeśli chodzi o najważniejszą siatkarską imprezę sezonu - Mistrzostwa Świata, które rozgrywane będą w dniach 22 sierpnia – 7 września, w Tajlandii.
Polki trafiły do grupy G wspólnie z Niemkami, Kenijkami oraz Wietnamkami.
Póki co trzymamy jednak kciuki za sobotnie starcie z Włoszkami w półfinale turnieju, który trwa w łódzkiej Atlas Arenie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze