Lista przewinień 47-letniego mieszkańca Wielunia nie jest krótka. Mężczyzna samochodem, bez ważnego przeglądu, uciekał przed pajęczańskimi mundurowymi. Nawet nie zapiął pasów, w dodatku miał zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Już usłyszał zarzut naruszenia sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych – 47-letni mieszkaniec Wielunia może za to trafić za kraty nawet na pięć lat. Być może straci też „prawko” dożywotnio. Poza tym poniesie konsekwencje innych przejawów łamania prawa: nie zatrzymał się do kontroli drogowej, jechał bez zapiętych pasów, w dodatku jego wóz nie miał ważnych badań technicznych.
A wszystko to konsekwencja odwiedzin wieluniaka w sąsiednim powiecie.
- 11 stycznia, na jednej z ulic Pajęczna, w godzinach południowych, policjanci drogówki mierzyli prędkość pojazdom oraz reagowali na wszelkie przewinienia kierujących – relacjonuje mł. asp. Wioletta Mielczarek, rzeczniczka prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Pajęcznie.
Reklama
- Do rutynowej kontroli drogowej postanowili zatrzymać nadjeżdżającego volkswagena passata. Kierujący osobówką jednak nie zastosował się do poleceń wydawanych przez policjanta i nie zatrzymał się do kontroli, usiłując uciec.
Mężczyźnie policyjnej kontroli nie udało się uniknąć, bowiem mundurowi po krótkim pościgu zatrzymali jego auta. Po sprawdzeniu delikwenta w policyjnych systemach odkryli, że nerwowa reakcja mogła być spowodowana faktem, iż wsiadając za kółko łamie sądowy zakaz.
- Mężczyzna został zatrzymany, jego pojazd odholowany na parking, a dowód rejestracyjny mundurowi elektronicznie zatrzymali – opowiada o finale mało rozsądnych poczynań 47-latka rzeczniczka pajęczańskich mundurowych.
Reklama
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze