Starszy posterunkowy Romuald Wilkowiecki z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, wracając ze służby, zauważył leżącą na środku jezdni osobę i niezwłocznie zareagował. Dzięki takiemu zachowaniu prawdopodobnie nie doszło do tragedii.
Całe zdarzenie miało miejsce we wtorek 10 października po godz. 20. Mundurowy, jadąc samochodem, w Walichnowach w gminie Sokolniki, na drodze krajowej nr 74, zauważył leżącego kilkadziesiąt metrów dalej mężczyznę.
- Zatrzymał pojazd, szybko podbiegł do poszkodowanego, odciągnął go na pobocze i przystąpił do udzielania mu pomocy - relacjonuje asp. Piotr Siemicki, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wieruszowie. - Powiadomił też pomoc medyczną i dyżurnego policji. Do czasu przyjazdu służb ratunkowych, nieustannie rozmawiał z mężczyzną.
Jak się okazało, poszkodowany jest pod stałą opieką lekarską i od jakiegoś czasu nie brał leków. Ustalono też, że jest mieszkańcem Rybnika i ma 26 lat. Tu przyjechał do znajomej do Wieruszowa.
Mężczyzna zabrany został karetką do szpitala na dalsze konsultacje. Gdyby nie właściwa reakcja funkcjonariusza, wtorkowy wieczór mógłby zakończyć się dla niego tragicznie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze