W wielkanocny poniedziałek do Komisariatu Policji w Wieluniu trafiła informacja o złamaniu przepisów sanitarnych w kościele w Kadłubie. Na jednej z mszy znajdowało się w świątyni zbyt wielu wiernych, w stosunku do obostrzeń, które mówią, że w nabożeństwach może uczestniczyć nie więcej niż 1 os./20 m2. Proboszczowi grozi do 5 tys. zł grzywny, jeśli sprawa zostanie skierowana do sądu.
Dla katolików Wielkanoc to najważniejsze święto religijne. Wielu z nich nie chciało rezygnować z mszy i nabożeństw, choć obowiązuje dyspensa. Część księży nie wypracowała schematu postępowania i oprócz informacji o liczbie wiernych, mogących jednocześnie przebywać w kościele i apeli o nakładanie maseczek, nie robili nic, aby wyegzekwować dostosowanie się uczestników nabożeństw do przepisów. Efekt był taki, że w wielu kościołach limity wiernych były mocno przekroczone, jednak tylko w kilku przypadkach naruszenia zgłoszono policjantom. Dwie sprawy opisywaliśmy tuż przed świętami.
Przypomnijmy, że w Niedzielę Palmową mieszkaniec powiatu pajęczańskiego powiadomił mundurowych o zbyt dużej liczbie osób na mszy w jednym z kościołów w Pajęcznie. Policjanci zweryfikowali te informacje. Ostatecznie proboszcz, po przesłuchaniu na komisariacie, został ukarany 100-złotowym mandatem.
O wiele łagodniej potraktowali policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu duszpasterzy z Naramic. 27 kwietnia wpłynęła do nich informacja o zbyt dużej liczbie wiernych na nabożeństwie. Funkcjonariusze ukarali dwóch księży pouczeniami.
Przed świętami wieluńscy policjanci działali prewencyjnie.
- Mundurowi w związku z wprowadzeniem obostrzeń dotyczących nowych limitów osób mogących przebywać naraz w kościele, przeprowadzali rozmowy z proboszczami poszczególnych parafii, odnośnie zachowania odpowiedzialności i przestrzegania nowych obostrzeń i reżimu sanitarnego – informowała st.asp. Katarzyna Grela, rzecznik prasowy KPP w Wieluniu.
- Apelujemy do wszystkich podkreślając, że celem wprowadzonych zasad bezpieczeństwa, jest ochrona naszego życia i zdrowia. Dlatego bądźmy odpowiedzialni, stosujmy się do zaleceń sanitarnych i dbajmy o siebie nawzajem – mówiła przed świętami policjantka.
Nie wszyscy kapłani dostosowali się jednak nie tyle do próśb, co do obowiązujących przepisów. W poniedziałek wielkanocny ktoś poinformował, że w kościele pw. Św. Jadwigi jest za dużo osób.
- 5 kwietnia 2021 roku mundurowi interweniowali w związku ze zgłoszeniem, dotyczącym przekroczenia dopuszczalnej liczby uczestników uroczystości religijnej w kościele w Kadłubie – potwierdza rzeczniczka Grela.
- Obecnie w tej sprawie wieluńscy mundurowi prowadzą czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie – zaznacza.
Jeśli sprawa trafi do sądu, proboszczowi, księdzu Marianowi Koziołowi, grozi grzywna do 5 tys. zł. Jeszcze poważniejsze konsekwencje mogą go spotkać, jeśli policjanci, prowadzący jego sprawę, zdecydują się o powiadomieniu sanepidu.
Proboszcz z Kadłuba nie zaprzecza, że doszło do złamania obostrzeń, ale nie chce w żaden sposób odnosić się do sprawy.
Jak się okazuje, mimo, że okres świąt mógł spowodować większe zainteresowanie nabożeństwami w kościołach, miejsca kultu nie są kontrolowane zapobiegawczo, jak ma to miejsce np. w przypadku sklepów.
- Policjanci reagują tylko na zgłoszenia – informuje st. asp. Grela.
Takich czynności nie przeprowadzają również policjanci z Pajęczna.
- Sami z siebie nie sprawdzamy kościołów – zaznacza mł.asp. Marcin Pawełoszek, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Pajęcznie.
- W okresie świątecznym rosła liczba osób w izolacji i na kwarantannie, policjanci są zaangażowani przy kontroli przestrzegania przez tych ludzi nałożonych ograniczeń. Jest nas zbyt mało, aby prowadzić jeszcze kontrole w miejscach kultu.
Nie znaczy to, że policjanci z Pajęczna próżnowali. W okresie świątecznym zwracali uwagę na przestrzeganie przepisów sanitarnych. Od 3 do 5 kwietnia wystawili 20 mandatów, 8 pouczeń, skierowali również jeden wniosek o ukaranie do sądu.
W podobnym czasie mundurowi z Wielunia nałożyli 25 mandatów karnych.
Kontrolowanie przez policjantów kościołów wzbudza wiele kontrowersji. Pod każdą informacją o nieprawidłowościach na mszach, mieszkańcy dzielą się na popierających składających donosy oraz oburzonych na „donosicieli”.
Magdalena Lizurej
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze