Drugi rok z rzędu druhowie z OSP Wierzchlas urozmaicili dzieciom dni. W sobotę, 18 czerwca, zaprosili najmłodszych mieszkańców na strażacki Dzień Dziecka oraz piknik rodzinny. Były tańce i konkursy, ale też rozmowy na temat bezpieczeństwa.
Jak relacjonuje prezes strażaków z Wierzchlasu, Maciej Dura, w ubiegłym roku podczas spotkania zarządu, zastanawiali się, co ciekawego mogą organizować dla mieszkańców. Wtedy wpadli na pomysł, aby w remizie przygotować dzień dziecka oraz festyn rodzinny.
- Stwierdziliśmy, że będzie fajnie do udziału zaprosić przedszkole i naszą szkołę, od pomysłu doszło do realizacji – podaje Dura.
- Teraz po raz drugi to robimy. Myślę, że na tym nie poprzestaniemy, dlatego że wola pana wójta jest też taka. Chce, żebyśmy takie festyny organizowali.
Strażacy stawiają nie tylko na zabawę, ale wykorzystali okazję do edukacji. Podczas festynu przeprowadzono ćwiczenia z ratownictwa drogowego. Udzielano pierwszej pomocy młodemu rowerzyście, który stracił przytomność po potrąceniu przez quada. Prezes Dura szczegółowo opowiadał o poszczególnych krokach ratowników, zachęcał do odwagi podczas udzielanie pierwszej pomocy. Przypomniał również, że pomoc poszkodowanemu to obywatelski obowiązek, a jego zaniechanie grozi prawnymi konsekwencjami.
- Nie można się bać udzielanie pierwszej pomocy i należy pamiętać, że każdego może spotkać nagły wypadek, dlatego trzeba korzystać z wiedzy, którą przekazujemy – podkreśla strażak.
- Zaprosiliśmy do współpracy kolegów z Komendy Powiatowej Policji, są alkogoglami i narkogoglami , żeby sobie osoby mogły zobaczyć, jak funkcjonuje percepcja po narkotyku albo po wypici alkoholu – dodaje
O słodkości podczas pikniku zadbały panie ze Stowarzyszenia „Wierzchlesiaki”.
- Ufundowaliśmy watę cukrową dla dzieci, które występują na scenie – mówi Sylwia Wrzała, prezes Stowarzyszenia.
- Poza tym mamy zapiekanki i gofry. Największym powodzeniem cieszą się słodkości. Dzieci wybierają częściej gofry z dżemem, a dorośli suche lub z cukrem pudrem. Mamy taki swój przepis na ten smakołyk, ale na pewno sekretu nie zdradzę – śmiała się.
-Pomimo, że stoimy tutaj jednak przy urządzeniach do gotowania, to jest radosna część tego pikniku, bo dziecięce uśmiechy nam to wszystko wynagradzają. Ten dziecięcy uśmiech jest nieoceniony .
Marek Serweta, sołtys części Wierzchlasu gratulował strażakom udanej imprezy.
- Dobrze się spisali, chociaż dopiero drugi raz przygotowywali coś takiego – mówił Serweta.
- Impreza udana, pogoda sprzyja. Sądzę że mieszkańcy, zarówno dorośli jak i dzieci są zadowoleni z zabawy. Cieszę się, że coś się zaczyna u nas dziać we wsi – dodawał.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze