Złodziej i paser wpadli w ręce policji. Mężczyznom grozi teraz kilka lat więzienia.
W czwartek, 20 sierpnia w godzinach południowych policjanci wydziału kryminalnego otrzymali informację, że w jednej z sieradzkich drogerii doszło do kradzieży markowych perfum. Szybko ustalono, że sprawcą był wcześniej już notowany 25-latek. W pobliżu miejsca zdarzenia policjanci zobaczyli dwóch mężczyzn, którzy na ich widok zaczęli uciekać w kierunku bloków mieszkalnych. Chwilę później zatrzymali jednego z nich. Był to 43-letni mieszkaniec Sieradza, przy którym znaleźli markowe perfumy. Okazało się, że był to skradziony kilkanaście minut wcześniej towar, który przekazał mu jego znajomy. Zaraz potem w ręce kryminalnych wpadł 25-letni złodziej. Obydwaj mężczyźni zostali zatrzymani i trafili do policyjnej celi.
- Policjanci pracując nad sprawą kradzieży ustalili, że 25–latek ma na swoim koncie również inne przestępstwa, do których doszło w drugiej połowie lipca 2026 r. w sklepach na terenie miasta i gminy Sieradz. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie podejrzanemu 25-latkowi łącznie trzech zarzutów kradzieży. Jego łupem padły artykuły spożywcze, higieny osobistej, sprzęt elektroniczny oraz sprzęt gospodarstwa domowego na łączną kwotę prawie 3500 złotych - mówi asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.
Reklama
Odzyskane przez policjantów w całości markowe perfumy wróciły do dalszej sprzedaży. Z uwagi na działanie w warunkach recydywy 25-latkowi grozi surowszy wymiar kary, nawet do 7.5 roku więzienia. 27-latek usłyszał zarzut paserstwa, za co grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze