W niedzielę, 20 września, park w Chorzenicach znów tętnił życiem. Na Festyn Rodzinny, który zorganizowała Gmina Sulmierzyce przybyło mnóstwo rodzin z dziećmi. Z jednej strony słychać było muzykę i śmiech, a z drugiej uderzenia piłki, okrzyki zawodników i głośny doping kibiców. Wydarzeniu towarzyszył bowiem Turniej Piłki Siatkowej o Puchar Wójta Gminy Sulmierzyce.
Do udziału zgłosiło się pięć drużyn. Na boisku spotkały się: Dream Team Chorzenice, Fire Team Stanisławów, Eligiów Team, Anielskie Dranie z Anielina oraz Czarne Orły, reprezentujące sołectwa Bieliki i Marcinów.
Wygląda na to, że siatkarski turniej na dobre zadomowił się w gminie Sumierzyce.
- Turniej cieszy się zainteresowaniem. Już w ubiegłym roku, kiedy wystartowaliśmy z nim po raz pierwszy, padł pomysł, aby kontynuować tę tradycję - mówi Anna Szydłowska, zastępca wójta, a zarazem sekretarz gminy Sulmierzyce.
- Cieszę się, że dzisiaj możemy się spotkać po raz kolejny w tym miejscu i z tej okazji - dodaje.
Wśród kibiców atmosfera była jeszcze bardziej gorąca niż na boisku. Każdy głośno wspierał swoich.
- Kibicujemy naszym, czyli oczywiście Anielskim Draniom. Ta drużyna jest najlepsza - stwierdza Justyna Ozga z Anielowa.
- Ich poziom gry to prawie jak mistrzostwa Europy, jak nasza reprezentacja - śmieje się Justyna mocno trzymając kciuki.
I choć wszyscy zawodnicy zgodnie zaznaczali, że chodzi przede wszystkim o dobrą zabawę, kiedy piłka była już w grze, ambicja szybko dała o sobie znać.
- Głównie chodzi nam o dobrą zabawę, ale lubimy rywalizację, także walczymy tutaj z każdym - tłumaczy Mariusz Pieniążek z Dream Team Chorzenice.
Drużyna przyjechała na turniej jako obrońca zeszłorocznego tytułu. Czyli presja była. Nie jest to z zresztą grupa przypadkowych osób, która spotkała się dopiero przy okazji turnieju.
- Gramy też wspólnie poza Chorzenicami. Jesteśmy więc dość dobrze zgrani - opowiada Ilona Koniowska.
- Mieliśmy przed turniejem dwa treningi tutaj na boisku. Wyglądało to całkiem nieźle. Jak widać, wyniki same to pokazują - dodaje Mariusz.
I trudno się z nim nie zgodzić. Ekipa z Dream Team Chorzenice nie oddała rywalom pucharu wójta gminy Sulmierzyce i wygrała.
Czarne Orły pojawiły się na turnieju po raz drugi. Zawodnicy czekali na okazję do rywalizacji przez cały rok.
- Nasza drużyna już drugi raz bierze udział w turnieju siatkówki o puchar wójta. Jest nam niezmiernie miło, że możemy być tutaj dzisiaj - zaznacza Wioletta Chrząszcz z drużyny Czarne Orły.
- Oczywiście przygotowywaliśmy się cały rok - relacjonuje zawodniczka.
Wynik ostatecznie nie dał Czarnym Orłom miejsca na podium, ale przed meczami nie brakowało im pewności siebie.
- Nie pokazaliśmy jeszcze wszystkiego, co potrafimy - śmieje się Natalia Michałek.
As w kieszeni był, ale przeciwnicy najwyraźniej mieli na niego swoje sposoby.
I miejsce - Dream Team Chorzenice
II miejsce - Anielskie Dranie
III miejsce - Fire Team Stanisławów
IV miejsce - Eligiów Team
V miejsce - Czarne Orły
W innej części parku też było tłoczno. Turniej siatkówki był elementem ostatniego w tym sezonie Festynu Rodzinnego na zakończenie lata. Z tej okazji lokalne koła gospodyń wiejskich i stowarzyszenia przygotowały liczne stoiska gastronomiczne. I tam, zamiast piłki, w ruch szły talerze, łyżki i widelce.
Koło Gospodyń Wiejskich w Piekarach przygotowało sporo jedzenia. Był jabłecznik, sernik, rogaliki, tortellini i pizzerinki. Z dań na ciepło, bigos i żurek.
- I to najbardziej nam schodzi - przyznaje Aneta Kluska z KGW w Piekarach.
Przepyszną zupą mogło pochwalić się Stowarzyszenie „Niezniszczalni” z Bogumiłowic. Krem z cukinii z ptysiami szybko znalazł swoich zwolenników.
- Wspaniała zupa. Po prostu jest przepyszna! Naprawdę polecam - oznajmia Agnieszka Iglantowicz z Chorzenic, która właśnie próbuje popisowego dania.
- Uważam, że panie ze stowarzyszenia gotują super! Każda potrawa, którą tutaj skosztowałam, była naprawdę na wysokim poziomie - dodaje uczestniczka imprezy.
O podniebienia uczestników zadbały także Świetlica Wiejska w Chorzenicach oraz Stowarzyszenie Miłośników Pszczoły Miodnej „Pszczółka”.
Dzieci miały w tym czasie swoje atrakcje. Jedni szaleli na dmuchańcach, inni brali udział w konkursach i zabawach z animatorką lub korzystali z przejażdżki kolorowym pociągiem.
I tak w Chorzenicach każdy, zarówno mały, jak i duży, znalazł coś dla siebie. Podobne imprezy Gmina Sulmierzyce zorganizowała także: w Kodraniu, Dworszowicach Pakoszowych oraz Eligiowie. /materiał promocyjny
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze