33-latek napadł na 89-latkę, która wracała od lekarza. Mężczyzna przewrócił kobietę i uderzył ją laską, a następnie ukradł jej torebkę z pieniędzmi, dokumentami i kartą bankomatową.
Do zdarzenia doszło w sierpniu przy ul. Styrskiej w Łodzi. 89-letnia kobieta wracała do lekarza - gdy weszła na klatkę bloku, w którym mieszkała, poczuła, że ktoś ją szarpie. Nieznany jej mężczyzna przewrócił ją, a następnie uderzył laską, która służyła kobiecie do poruszania, po czym zabrał jej torebkę, w której były dokumenty, pieniądze i karta bankomatowa, a następnie uciekł.
Policjanci natychmiast podjęli działania zmierzające do ustalenia danych sprawcy oraz miejsca jego zamieszkania. Jak się okazało, zanim kobieta zastrzegła kartę dokonano z niej kilku wypłat na łączną kwotę ponad pięciu tysięcy złotych.
Analiza zebranego materiału dowodowego, w szczególności zapisu z kamer monitoringu doprowadziła stróżów prawa najpierw do mężczyzny, który wypłacał pieniądze z bankomatów. Zatrzymany 33-latek potwierdził, że jego znajomy przyszedł do niego z prośbą, żeby pojechał z nim pod kilka adresów, gdzie wspólnie podjęli pieniądze – usłyszał on już kilka zarzutów dokonania kradzieży z włamaniem, za co grozi mu kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Dwa dni później zatrzymany został sprawca rozboju. Wspólne działania śledczych i kryminalnych ze śródmiejskiego komisariatu oraz Komendy Miejskiej i Wojewódzkiej Policji w Łodzi doprowadziły do ustalenia, że może on przebywać w okolicy ulic Włókniarzy i Powstańców Wielkopolskich – jak się okazało był to brat zatrzymanego wcześniej mężczyzny podejmującego pieniądze przy użyciu karty seniorki.
- Mężczyzna przyznał się do popełnionego czynu i usłyszał już zarzut dokonania rozboju z użyciem niebezpiecznego przedmiotu, czym doprowadził 89-latkę do średniego uszczerbku na zdrowiu. Jest to przestępstwo zagrożone karą nawet 20 lat więzienia, ale w związku z tym, że sprawca działał w warunkach tak zwanej recydywy, sankcja może być wyższa - mówi podkom. Maksymilian Jaiak z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Sąd zastosował wobec mężczyzny tymczasowe aresztowanie. Sprawa ma charakter rozwojowy - śledczy ustalają, czy obydwaj zatrzymani nie są sprawcami innych, podobnych przestępstw.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze