Okazuje się, że od wieruszowskich policjantów z wydziału ruchu drogowego można dostać mandat również na Białostocczyźnie. Przekonał się o tym 47-letni rowerzysta z Sokółki w województwie podlaskim.
Trzeciego kwietnia, około godz. 14., policjanci z wieruszowskiej „drogówki”, pełniący wówczas służbę w rejonie przygranicznym, zauważyli rowerzystę, który w centrum Krynek jechał wężykiem. Kiedy zatrzymali go do kontroli, wyczuli woń alkoholu. Po badaniu alkomatem okazało się, że mężczyzna ma blisko promil alkoholu w organizmie. W tej sytuacji, zgodnie z nowym taryfikatorem, funkcjonariusze wypisali mu mandat na kwotę 2 500 zł.
A dlaczego mundurowi z Wieruszowa?
- Nasi policjanci kierowani są na tereny graniczące z Białorusią w związku z sytuacją, jaka panuje na granicy polsko – białoruskiej – informuje asp. sztab. Damian Pawlak, rzecznik prasowy wieruszowskiej komendy.
- Dotyczy to nie tylko wieruszowskich policjantów, ale funkcjonariuszy z całego kraju. Pomagają oni w pełnieniu służy tamtejszej policji, ale również innym służbom związanym z migracją osób innych narodowości. To, jak często tam wyjeżdżają, zależy od stanu etatowego jednostek na tamtym terenie i związanych z tym potrzeb.
Ela Wodecka
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze