Po ostatniej nowelizacji Kodeksu Drogowego lepiej przestrzegać przepisów. Zmieniły się bowiem stawki mandatów za zimowe przewinienia. Największe zdziwienie może czekać amatorów jazdy niedokładnie odśnieżonym pojazdem. O ile jeszcze w ubiegłym sezonie to niedopatrzenie mogło nas kosztować maksymalnie 500 złotych, o tyle w tym roku drogówka może wystawić nam mandat rzędu 3000 złotych! O czym jeszcze warto wiedzieć?
Nowelizacja taryfikatora najmniej zaboli tych, którzy lubią rozgrzać pojazd przed drogą. Mandat za uruchomienie samochodu i pozostawienie go włączonego, by się nagrzał, wynosi zaledwie 50 złotych. Pamiętajmy jednak, że taka stawka obowiązuje tylko w przypadku, gdy wcześniej odśnieżymy samochód. Jeśli mundurowi przyłapią nas na wykonywaniu tej czynności przy włączonym silniku - wówczas zapłacimy aż 300 złotych kary. Za przewinienia te nie otrzymamy jednak punktów karnych.
Po osiem punktów karnych dostaniemy z kolei za nieodśnieżenie świateł i tablic rejestracyjnych. W obu przypadkach musimy liczyć się także z mandatem w wysokości kolejno 300 i 500 złotych.
Policjanci prowadzą kontrolę w tym zakresie każdego dnia. Do tej pory nie odnotowaliśmy tego typu wykroczeń – mówi asp. Piotr Siemicki, p.o oficera prasowego KPP w Wieruszowie.
Nie zapominajmy także o odpowiednim ogumieniu. W przypadku kierowania pojazdem posiadającym opony o bieżniku mniejszym niż 1.6 mm, możemy otrzymać nawet 3000 złotych mandatu. Drogówka ma także prawo do zatrzymania naszego dowodu rejestracyjnego.
Policjanci podkreślają, że odpowiednie przygotowanie swojego pojazdu przed zimą połączone z rozsądną jazdą, to gwarancja bezpieczeństwa dla samego kierującego, jak i dla jego bliskich i innych uczestników ruchu drogowego.
Patryk Knapczyk
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze