Tuż przed świętami Bożego Narodzenia wieluńskie środowisko piłkarskie pogrążyło się w żałobie. W wieku 71 lat zmarł Włodzimierz Paluszek – wychowanek Wieluńskiego Klubu Sportowego (obecnie WKS 1957 Wieluń), oddany kibic i człowiek, który przez całe życie pozostawał blisko futbolu. Wzruszającymi wspomnieniami o Tacie podzielił się w rozmowie z portalem kulisy.net jego syn, Adam Paluszek, były piłkarz i twórca Akademii Piłkarskiej 2019. Ostatnie pożegnanie zmarłego będzie mieć miejsce 30 grudnia, we wtorek, o godzinie 13.30 w Kościele Miłosierdzia Bożego w Wieluniu.
Tuż przed świętami do społeczności wieluńskiej piłki nożnej dotarła bardzo smutna wiadomość. W wieku 71 lat odszedł Włodzimierz Paluszek, wychowanek WKS Wieluń (wcześniej STARTu, a obecnie WKS 1957 Wieluń), piłkarz, trener młodzieży, a przede wszystkim wierny kibic i pasjonat lokalnego futbolu. Jego nazwisko na trwałe zapisało się w historii wieluńskiej piłki.
O sportowej drodze swojego Taty opowiedział w rozmowie z portalem kulisy.net jego syn – Adam Paluszek, były piłkarz, który w swojej karierze występował m.in. w Wiśle Kraków, a obecnie jest twórcą i założycielem Akademii Piłkarskiej 2019.
– Tato był świetnym piłkarzem, ale niestety czasy były jakie były i nie zagrał nigdy na poziomie, na który niewątpliwie miał umiejętności. Niestety byłem mały, gdy Tata w młodym wieku kończył przygodę z piłką i nie pamiętam, jak grał. Wiem tylko od jego kolegów i starszego pokolenia piłkarzy oraz kibiców z Wielunia, że był bardzo szybkim i bramkostrzelnym napastnikiem – mówi Adam Paluszek.
Włodzimierz Paluszek bardzo wcześnie trafił do seniorskiej piłki. Już jako nastolatek debiutował w pierwszej drużynie WKS, a całe swoje piłkarskie życie związał z Wieluniem. Jedyną przerwą była dwuletnia gra w Warcie Sieradz w czasie odbywania służby wojskowej.
– Tato debiutował jako nastolatek w drużynie seniorów WKS (ówczesnego STARTU). Całe piłkarskie życie związany był z Wieluniem, z przerwą na dwuletnią grę w Warcie Sieradz. Był powoływany do juniorskich kadr województwa łódzkiego oraz grał w reprezentacji Wojska Polskiego – podkreśla syn.
Jednym z najbardziej poruszających wspomnień Adama Paluszka jest historia rodzinnego pojedynku piłkarskiego, który doskonale oddaje klasę i charakter zmarłego.
– Pamiętam, gdy jako 19-latek, piłkarz Wisły Kraków (Tata miał wtedy 45 lat) przyjechałem na przerwę świąteczną do domu. Pewnego popołudnia Tata stwierdził, że w pojedynku 1x1 dałby mi radę. Chwilę później ustawiliśmy dwie bramki na osiedlowym boisku i zaczęliśmy grę. Tylko dzięki lepszej kondycji wygrałem 5:4! Byłem pod wrażeniem Taty szybkości i odejścia z piłką na kilku metrach! – wspomina nasz rozmówca.
Los sprawił, że Włodzimierz Paluszek nie zrobił kariery na poziomie centralnym, choć jak wynika z relacji, był tego bardzo blisko.
– Będąc w wojsku był już praktycznie jedną nogą w Zawiszy Bydgoszcz, ale w Sieradzu poznał moją mamę i do Bydgoszczy nie pojechał. Z opowieści wiem, że to był kawał zawodnika. Przez kilka lat był również trenerem juniorów w WKS – dodaje.
Dla Adama Paluszka Tato Włodzimierz był nie tylko sportowym autorytetem, ale przede wszystkim życiowym wsparciem.
– Był moim mentorem, kibicem i przyjacielem. Kibicował mi z całego serca – najpierw jako piłkarzowi, później trenerowi, i zawsze mogłem liczyć na cenne spostrzeżenia oraz wskazówki. Będzie mi go bardzo brakować – zakończył ze wzruszeniem Adam Paluszek.
Ostatnie pożegnanie Włodzimierza Paluszka odbędzie się we wtorek, 30 grudnia 2025 roku, o godzinie 13:30 w Kościele Miłosierdzia Bożego w Wieluniu. Rodzinie i bliskim zmarłego składamy najszczersze wyrazy współczucia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze