Reklama

Nocny pożar pustostanu w Kłobucku: Interweniowało pięć zastępów straży

W nocy z 2 na 3 października, tuż przed godziną 3:00 doszło do pożaru opuszczonego budynku w lesie przy drodze Kłobuck–Grodzisko. Akcja gaśnicza, w której brało udział pięć zastępów straży, trwała ponad dwie godziny.

3 października, tuż przed godziną 3:00, dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Kłobucku otrzymał zgłoszenie o pożarze opuszczonego domu w lesie przy drodze Kłobuck-Grodzisko.

Jak informuje st. kpt. Łukasz Tasarz, oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Kłobucku, po dojeździe na miejsce pierwszych zastępów straży ustalono, że pali się budynek murowany, kryty płytkami azbestowo-cementowymi, dach objęty jest pożarem. 

Działania straży polegały na podaniu trzech prądów gaśniczych wody na palący się dach oraz do wnętrza budynku. Część pojazdów dowoziła wodę potrzebną do ugaszenia pożaru i przelania pogorzeliska. W trakcie działań rozebrano przepalone elementy konstrukcyjne budynku. Na koniec sprawdzono wszystko kamerą termowizyjną w celu wykluczenia ukrytych zarzewi ognia. 

Reklama

Do zdarzenia zadysponowano dwa zastępy z JRG Kłobuck oraz trzy zastępy OSP z Kłobucka, Łobodna i Kamyka. Na miejscu pracowała również policja.

W pożarze nikt nie ucierpiał. Działania zakończono po godzinie 5:00. 

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/10/2025 16:27
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ktoś - niezalogowany 2025-10-18 10:01:52

    Ktoś próbowal spalić swoje ślady. To tylko ktoś kto mieszka w pobliżu. Ktoś kto wchodził tam od strony lasu bo odkąd pamiętam to nigdy tam nie widać było żadnych aut od strony drogi. Prawdziwy pustostan ale tylko z pozoru.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    XXX - niezalogowany 2025-10-18 10:09:52

    Najpierw narkotyki później pożar. Czyżby zniknęły ślady i dowody? Na palcach jednej dłoni można wliczyć kogo by było stać na zainwestowane w takie rzeczy. Właściciele terenu? Chyba nie. A może poprzedni właściciele?. A może fikcyjna sprzedaż leśniczówki. Hmmmm. Znając życie to nigdy sprawa nie zostanie rozwiązana.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości