Od nowego roku uczniowie Publicznej Szkoły Podstawowej w Wydrzynie, w gminie Czarnożyły, korzystają z odnowionej stołówki. Przeznaczono na to dotację z rządowego programu „Posiłek w szkole i w domu”. W ramach tej samej dotacji zmodernizowano również i doposażono szkolną kuchnię.
Starania o uzyskanie środków na zmodernizowanie stołówki i kuchni, szkoła prowadziła już od kilku lat. Niestety, dwukrotnie składane wnioski nie dały pozytywnego rezultatu. Dopiero wniosek, który złożony został w kwietniu 2023 r. przyniósł oczekiwany efekt.
- Do trzech razy sztuka – uśmiecha się Monika Boruń, dyrektor szkoły w Wydrzynie. - Całość tego zadania wyceniono na 100 tysięcy złotych. Z programu otrzymaliśmy 80 tysięcy dotacji, natomiast pozostałe 20 tysięcy to wkład własny gminy.
Szczególnie dużo prac zaplanowano w kuchni. Dotychczas jej sercem był stary, 50-letni piec kaflowy, który wymagał już częstych napraw. W ostatnim czasie służył głównie do podgrzewania wody w bojlerze, chociaż wykorzystywano go również do podtrzymywania temperatury gotowych już potraw.
- Ten piec, to był taki wręcz zabytek – mówi Monika Boruń. - Codziennie, już o szóstej rano, rozpalała w nim nasza kucharka – pani Wiesia. Mój dziadek, który był zdunem, kilka razy go naprawiał. Ale piec swoje lata odsłużył. To, co trzeba było, zostało na nim ugotowane. Mamy dwudziesty pierwszy wiek i jego czas już się skończył.
Piec został rozebrany, a w jego miejsce stanęła nowa, 6-palnikowa kuchnia gazowa z piekarnikiem konwekcyjnym. Wymieniony został również dotychczasowy bojler. Zastąpił go bojler elektryczny. Usunięcie pieca spowodowało konieczność uzupełnienia płytek na podłodze i ścianach. W kuchni stanęła duża patelnia elektryczna, nad którą zamontowano wyciąg pary. Drugie takie urządzenie znalazło się nad nową kuchenką gazową.
Łatwiej będzie również myć naczynia i garnki. Zakupiono nową zmywarko – wyparzarkę, wymieniono zlewy, a także brodzik do mycia dużych garnków.
Kuchnia wyposażona została również w nowe meble i aluminiowy regał do przechowywania warzyw.
- Pracuje nam się teraz bardzo dobrze – mówi Ewelina Bogus, pomoc kuchenna. - Mamy nowe sprzęty. Najbardziej cieszy nas, że nie trzeba już palić w piecu. Nowa, sześciopalnikowa kuchenka, powoduje, że praca idzie szybciej.
Metamorfozę przeszła też stołówka. Teraz uczniowie jedzą obiad przy nowych stolikach i siedzą na wygodnych krzesłach, które zastąpiły stare taborety. Ale najbardziej rzuca się w oczy duża fototapeta, która prawie całkowicie wypełnia jedną ze ścian. Przedstawia ona las brzozowy.
- Chciałyśmy, aby ta tapeta rozjaśniła troszkę tę naszą stołówkę i optycznie ją powiększyła - uśmiecha się pani dyrektor. - Słyszałam już, że jak ludzie jadą rano do Wielunia, a na stołówce się świeci, to z drogi widać ten las na tapecie i że bardzo ładnie to wygląda. Lubię brzozy. W Wydrzynie, gdzie mieszkałam, mamy las, w którym rosną same brzózki. Pamiętam, jak jeszcze jako dziecko sadziłam je z rodzicami i dziadkiem.
Modernizacja kuchni i stołówki trwała od 6 do 30 grudnia. Największym problemem okazało się znalezienie wykonawcy.
- Gdy zbliżała się realizacja tego zadania, ceny były już dużo wyższe, niż w kwietniu, kiedy wniosek składałam, bo cały czas trwała inflacja – wyjaśnia dyrektor Boruń. - Więc rosła również cena zrobienia tych prac. Z pomocą przyszedł pan wójt, który pomógł mi wykonawcę znaleźć. Przy całym tym zadaniu, od samego początku, miałam duże wsparcie ze strony organu prowadzącego oraz koleżanek i kolegów z pracy, za co im bardzo z całego serca dziękuję.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze