Czesława Rogala sołtysowanie przejęła po tacie. Sama rolę gospodarza Grabowej pełni już od 32 lat. Przyznaje, że przez ten czas wioska się zmieniła, a w tej chwili jedyne potrzeby to remonty dróg. Praca na rzecz społeczeństwa sprawia jej przyjemność, ale w następnych wyborach sołeckich życzyłaby sobie młodszego następcy.
W 1990 roku została wybrana na sołtyskę Grabowej.
- Przede mną był mój ojciec, też w tym domu i już był w takim wieku, że chciał zrezygnować – opowiada Czesława Rogala.
- Mieszkańcy stwierdzili na zebraniu, żebym została sołtyską i tak do tej pory jestem. Tata też ze 30 lat był sołtysem.
Sołtysowanie nie sprawiało Czesławie żadnej trudności, tym bardziej, że przez czterdzieści lat pracowała w urzędzie gminy w Pątnowie. W trakcie swoich kadencji tylko raz w wyborach miała kontrkandydata, ale społeczeństwo nie widziało innej osoby w roli gospodarza.
- Wioska zmieniła się troszkę przez te lata, została ztelefonizowana, do każdej posesji doprowadzona woda, podłączone były przydomowe oczyszczalnie, powymieniane wszystkie żarówki na energooszczędne. Potem zrobiono asfalt na drodze gminnej łączącej gminę Rudniki, czyli Dalachów z Kluskami, następnie położono asfalt na drodze gminnej w kierunku całej wioski – wymienia Rogala.
- Obecnie nasza droga wymaga już remontu, gruntownych prac także droga łącząca gminę Rudniki z gminą Pątnów. Podczas mojej kadencji chciałabym, żeby został jeszcze położony asfalt na drodze od jednego z mieszkańców, niewielki odcinek ok. 400 m, który połączyłby się z gminą Rudniki. Potrzebne są też dwie lampy oświetleniowe przy dwóch nowych domostwach.
Grabowa liczy 80 mieszkańców, z czego niewielką część stanowią młode rodziny. To oznacza, że nie ma tak jak w większości wiosek potrzeby stworzenia np. placu zabaw. We wcześniejszych latach istniało KGW, ale z czasem się rozpadło.
- Lubię sołtysowanie, jest dla mnie przyjemnością, spotykam się z ludźmi, staram się z nimi dogadywać. W następnych wyborach chciałabym już jednak raczej komuś młodszemu przekazać pałeczkę – zaznacza sołtyska Grabowej.
- Nasza wieś jest rozrzucona, składa się tak naprawdę z trzech części, jesteśmy położeni na granicy województw, ale to jest akurat bardzo korzystne. Stanowimy najmniejsze sołectwo w gminie, wójt dba o nas jak tylko może, nie jesteśmy odosobnieni. Ważna jest współpraca z ludźmi i dogadywanie się.
Czesława Rogala jest na emeryturze, poza obowiązkami domowymi, stara się poświęcać czas wnukom, a w wolnych chwilach lubi zbierać grzyby, czytać gazety i rozwiązywać krzyżówki.
Katarzyna Cieślik
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze