Kolejne trzy osoby z powiatu wieruszowskiego zostały oszukane w sieci. Pokrzywdzeni stracili swoje oszczędności.
Do pierwszego zdarzenia doszło podczas sprzedaży książki za pośrednictwem portalu ogłoszeniowego. Sprawca, pod pretekstem zakupu przedmiotu, wysłał link, w którym trzeba było uzupełnić dane w aplikacji bankowej. Następnie zadzwonił pracownik banku, prosząc pokrzywdzonego o podanie numeru BLIK w celu wyrównania tzw. nadpłat wykonanych przez kupującego. Pokrzywdzony postępował zgodnie z wskazówkami oszusta, w wyniku czego stracił kilka tysięcy złotych.
Następne oszustwo dotyczyło inwestycji w internecie. Kobieta kliknęła w link zamieszczony pod filmem na jednym z portalów społecznościowym, w którym występował rzekomo Prezydent RP, zachęcając do zakładania kont inwestycyjnych.
- Następnie skontaktował się z nią mężczyzna podający się za analityka firmy, który namówił ją do "inwestycji". Pokrzywdzona przekazała swoje dane, kod BLIK oraz skan dowodu osobistego, po czym z jej konta zniknęło kilkadziesiąt tysięcy złotych - mówi st. asp. Piotr Siemicki, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wieruszowie.
Kolejna sprawa dotyczy oszustwa metodą "na BLIK-a". Pokrzywdzona otrzymała wiadomość z konta należącego do jej znajomej prośbę o podanie kodu BLIK z uwagi na wykorzystany limit transakcji. Jak się później okazało, konto to zostało wcześniej przejęte przez nieznanego sprawcę. Pokrzywdzona, nie podejrzewając oszustwa, przekazała kod, tracąc kilkaset złotych.
Policja apeluje o to, nigdy nie klikać w podejrzane linki ani podawać danych logowania do bankowości internetowej. Oszuści często często podszywają się pod znane firmy, instytucje lub osoby, wykorzystując zaufanie ofiar. Przed podaniem kodu BLIK należy zawsze upewnić się, z kim rozmawiamy – najlepiej zadzwonić do tej osoby. Jednocześnie funkcjonariusze proszą, aby każde oszustwo lub jego próbę zgłaszać do najbliższej jednostki policji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze