Oszustwa telefoniczne to prawdziwa plaga. Tylko w ciągu jednego tygodnia policjanci otrzymują co najmniej kilka zgłoszeń od mieszkańców, że dzwonił do nich fałszywy pracownik banku. Kolejna fala oszustw przetoczyła się ostatnio m.in. przez powiat zduńskowolski.
Jakiś czas temu do 41-letniego mieszkańca Zapolic zadzwonił mężczyzna, który podał się za pracownika banku. Rozmówca z wyraźnie wschodnim akcentem poinformował 41-latka, że odnotowano próbę włamania na jego konto bankowe i bezpiecznie będzie teraz je zamknąć.
- Za chwilę do 41-latka zadzwonił drugi oszust, który oświadczył, że pomoże uchronić pieniądze. Wskazał mężczyźnie dwa numery kont, na które polecił wpłacić oszczędności. Konta były w dwóch różnych bankach, ale to nie wzbudziło podejrzeń pokrzywdzonego. W ten sposób, mieszkaniec Zapolic wysłał na dwa różne konta niemal 25 tysięcy złotych - komentuje mł. asp. Katarzyna Biniaszczyk, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Zduńskiej Woli.
Reklama
Podobna historia przydarzyła się 51-letniemu zduńskowolaninowi, do którego zadzwonił "pracownik banku" z pytaniem, czy składał ostatnio wniosek o kredyt. Gdy mężczyzna odmówił - oszust poinformował go, że ktoś próbował wyłudzić na niego pożyczkę i on - jako pracownik banku - może pomóc mu uchronić oszczędności. Zalecił mu przelać pieniądze na "tymczasowe konto do ochraniania pieniędzy". 51-latek stracił prawie 12 tysięcy złotych.
- Przypominamy i ostrzegamy: pracownicy banku nigdy nie proszą o podanie loginu i hasła do konta, a tym bardziej kodu autoryzacyjnego SMS lub BLIK. Nie polecają też instalowania aplikacji, z której mogą wykonywać ruchy na koncie klienta. Wykonujmy operacje finansowe z własnej inicjatywy lub w placówce bankowej. Nigdy za namową osób dzwoniących na nasz telefon - przypomina mł. asp. Katarzyna Biniaszczyk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze