Nowa hala sportowa w Siemkowicach pękała w szwach. Goście przybyli tłumnie, a zaproszonych do przecinania wstęgi było tak wielu, że trudno było wszystkich zmieścić w kadrze fotograficznym. I nic w tym dziwnego. To wydarzenie historyczne i bez precedensu w gminie Siemkowice.
Otwarcie nowej hali sportowej przy Publicznej Szkole Podstawowej im. Kornela Makuszyńskiego w Siemkowicach miało charakter uroczysty i wzruszający zarazem. Był poczet flagowy i wspólne odśpiewanie hymnu. Nie zabrakło kwiatów, prezentów, wzajemnych gratulacji i podziękowań. O brak potencjalnych kontuzji i przychylność losu dla użytkowników zadbał proboszcz parafii Siemkowice ks. Paweł Hadaś dokonując poświęcenia nowej hali.
Część artystyczna należała do dzieci, najważniejszych gości i przyszłych użytkowników tego wyczekiwanego obiektu, które obiecywały, że od tej pory nadmiar energii będą rozładowywać tylko tutaj.
Goście chętnie zabierali głos, nie kryjąc dumy, satysfakcji i wzruszenia, że tak ogromna inwestycja (11 mln zł – przyp. red.) zakończyła się sukcesem.
Dyrektor szkoły w Siemkowicach Elżbieta Korbaczyńska wspomina wieloletnie trudne warunki do prowadzenia zajęć wychowania fizycznego.
- Przez ostatnie 20 lat mieliśmy do dyspozycji tylko tartan okryty po prostu namiotem. Zależnie od pory roku wewnątrz panował albo mróz, albo nieznośny upał. I zazdrościliśmy. Zazdrościliśmy innym, że mają piękne sale sportowe. Początkowo trudno nam było uwierzyć, że ten projekt się uda, że powstająca hala stanie się realna. A jednak każdego dnia patrzyliśmy jak powstaje. I powstała. Jak ogromny grzyb po deszczu – wspomina Elżbieta Korbaczyńska.
Inwestycja nie byłaby możliwa gdyby nie zaangażowanie poprzedniej wójt gminy Zofii Kotyni, która we współpracy z posłem Pawłem Rychlikiem wywalczyła bardzo dużą dotację na ten cel. Realizację zadania doglądał i dopilnował nowy wójt gminy Kamil Ceglarek, który jak podkreśla dyrektorka szkoły - włożył w tę inwestycję wiele serca i zaangażowania. Uczciwie jednak nie przypisuje sobie wszystkich zasług.
- W tym wyjątkowym momencie chciałbym wyrazić uznanie dla wcześniejszych władz za złożenie wniosku do Rządowego Funduszu Polski Ład i pozyskanie środków w kwocie niemal 9,5 mln zł. Dzięki temu gmina Siemkowice mogła zrealizować tak potężną inwestycję przy minimalnym wkładzie własnym – podkreśla Kamil Ceglarek.
W imieniu radnych gminy Siemkowice podziękowania w stronę poprzedników kieruje również Andrzej Zgorzelak.
- Dziękujemy radzie poprzedniej kadencji, że znalazła w budżecie naszej gminy środki na niewielki wkład finansowy, bo dzięki temu inwestycja mogła w ogóle ruszyć, a dziś możemy się wspólnie cieszyć nową halą – mówi obecny przewodniczący rady gminy.
Ważne jest, żeby hala była w pełni wykorzystywana nie tylko w godzinach pracy szkoły, ale także przez kluby i stowarzyszenia sportowe oraz całą lokalną społeczność. Nadzieję taką wyraża wicewojewoda łódzki Grzegorz Majewski.
- Otwarcie tak pięknej hali na miarę XXI wieku, to niecodzienna okazja i ogromne wrażenie. Mam nadzieję, że tutaj będą dojrzewały wszystkie talenty sportowe uczniów i uczennic, ale także tych, którzy lata szkolne mają już za sobą, lecz aktywność fizyczna nie jest im obca – akcentuje Grzegorz Majewski.
Hala pomieści również ponad 300 kibiców i wyposażona jest w pełne zaplecze z szatniami, łazienkami i magazynami. To równie istotne, mówi poseł na sejm RP Paweł Rychlik.
- Bardzo się cieszę widząc tak dużą widownię. To miejsce na to, żeby rozwijała się społeczność lokalna. Kibicując najmłodszym będziemy umacniać więzi i relacje – podkreśla parlamentarzysta z Wielunia.
Kilka słów do społeczności siemkowickiej i zgromadzonych gości skierował również poseł na sejm RP Marcin Przydacz.
- To wydarzenie jest nie tylko powodem do radości dla uczniów, rodziców i nauczycieli, ale także dowodem na to, że warto inwestować w sport i aktywność młodego pokolenia. Hala sportowa to nie tylko miejsce do rozwijania talentów, to również przestrzeń sprzyjająca integracji, współpracy i kształtowaniu pozytywnych postaw – zaznacza Marcin Przydacz.
Paweł Rychlik akcentuje znaczenie nowego obiektu dla wyrównywania szans edukacyjnych.
- Kiedy przedstawiałem program Sportowa Polska poprzedniej pani wójt Zofii Kotyni, wydawało się, że uzyskanie tak ogromnej dotacji dla małej wiejskiej gminy jest nierealne. A dziś to, co wtedy nierealne stało się rzeczywistością. Bo czym różni się dzieciak ze szkoły w większym, czy bogatszym mieście, od tego z Siemkowic? Niczym. I każdy powinien mieć takie same warunki do rozwoju – zauważa poseł.
Wicemarszałek sejmiku województwa łódzkiego Agnieszka Ryś podkreśla wspólne zaangażowanie i sukces.
- W okresie świątecznym nie ma chyba lepszego prezentu od takiej hali. To było duże wyzwanie dla władz samorządowych w związku z pozyskaniem funduszy, właściwym zagospodarowaniem pieniędzy i samą realizacją, a także zakończeniem. Nie każdą inwestycję bowiem udaje się zakończyć. To sukces, który faktycznie ma wielu ojców – stąd tak wielu nas dzisiaj tutaj obecnych, bo wszyscy się bardzo cieszymy – mówi Agnieszka Ryś.
Starosta pajęczański Paweł Sikora odnosi się do kariery piłkarskiej mieszkańca Siemkowic.
- Chciałbym, żeby w tej hali rozwijały się talenty sportowe na miarę piłkarza z Siemkowic Roberta Warzychy. To piękna kariera i niech to przesłanie się niesie – życzy młodym sportowcom Paweł Sikora.
Zza oceanu swoje wrażenia przekazał również Robert Warzycha.
"Mam nadzieję, że ta hala wychowa przyszłych reprezentantów Polski, a ja będę mógł niedługo ją odwiedzić i na własne oczy zobaczyć jej możliwości" – zwrócił się do zebranych w liście piłkarz z Siemkowic.
Obecny na uroczystości był za to ojciec Roberta Warzychy, który zwrócił się bezpośrednio do młodzieży.
- Największe sukcesy w sporcie osiąga się dzięki talentowi, uporowi i ciężkiej pracy. Często w znacznie gorszych warunkach niż wy macie w tej chwili. Doceńcie to i w pełni wykorzystajcie – zachęca młodych Andrzej Warzycha, tata byłego reprezentanta Polski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze