Reklama

Otwarli drogę bez gospodarza miasta

Władze Powiatu Pajęczańskiego uroczyście oddały wyremontowaną drogę do użytku. Przez ul. Bankową w Działoszynie przeciągnięto biało-czerwoną wstęgę. Wydarzenie obecnością zaszczyciła posłanka Beata Mateusiak-Pielucha, a także wicewojewoda Karol Młynarczyk. Dziwić mogła jedynie nieobecność gospodarza miasta, bez którego inwestycja mogłaby się nie udać.

Ulica Bankowa w Działoszynie to droga powiatowa. I to Powiat Pajęczański był inwestorem, a jednocześnie beneficjentem środków zewnętrznych, które udało się na jej realizację pozyskać.
- Cieszę się, że ta inwestycja doszła do skutku. Wiemy jak była to ważna inwestycja – mówił podczas przemówienia Zbigniew Gajęcki, starosta pajęczański.
Głos zabrała także parlamentarzystka z Posmykowizny pod Działoszynem.
- Ta droga jest mi szczególnie bliska. Przy tej drodze mieszkają moi przyjaciele, którzy nie wierzyli, że kiedykolwiek powiatowi uda się zrealizować tak drogą inwestycję – opowiadała Beata Mateusiak-Pielucha, poseł RP.
Parlamentarzystka Prawa i Sprawiedliwości przypomniała także, że sto procent kosztów budowy drogi pokryło dofinansowanie z funduszy rządowych.
- Udało się zrobić z drogi bardzo zniszczonej, a bardzo ważnej, perełkę Działoszyna.
Ale prócz wiwatów, gratulacji i oklasków dla władz powiatu, nie obyło się bez kontrowersji. Wzbudziła je nieobecność gospodarza miasta i gminy. Szef działoszyńskiego ratusza, zapytany o swoją nieobecność podczas oddania drogi do użytku, nie ukrywał emocji.
- Nie było mnie, bo po prostu nikt mnie tam nie zapraszał – wyjaśnia Rafał Drab, burmistrz Działoszyna i dodaje, że jest zdziwiony, że pominięto go, chociaż bez jego zaangażowania inwestycja nie doszłaby do skutku.
Gmina Działoszyn już od momentu projektowania uczestniczyła w inwestycji i w pewnej części partycypowała w kosztach.
- Ten projekt był robiony wspólnie – akcentuje burmistrz.
- Zresztą, gdybyśmy jako gmina nie wykonali odwodnienia na ul. Żurawiej to inwestycja na ul. Bankowej nie miałaby sensu. Podjęliśmy inwestycję na ul. Żurawiej, właściwie po to, by powiat mógł się podłączyć drogę powiatową do kolektora wód deszczowych – tłumaczy Rafał Drab.
- To trochę dziwne zachowanie starosty, bo przecież się widzieliśmy, a zaproszenia nie było. To przykre, że powiat nie potrafi działać ponad podziałami. Możemy się różnić politycznie, ale gdy działamy na rzecz dobra wspólnego, powinniśmy się szanować – dopowiada włodarz miasta, dodając na koniec, że gmina wykonała także zjazdy dla mieszkańców, którzy o nie wnioskowali.


Sławomir Rajch
[email protected]

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości